Koko Euro spoko czyli polityczny folklor

           

 

Polska postawiła na folklor I obojętnie, czy to się politykom podoba, czy nie

będziemy sobie ko ko kować na Euro 2012 i już

Nie będzie  nam tu jakiś Kaczyński rozkazywał, gdzie ma się finał odbywać, na Ukrainie, czy w

Polsce, wszak wyraźnie hymnem tego Euro ma być  KO KO KO a nie KWA KWA KWA.

I nawet gdy wszaystki8e  mohery do kupy wzięte będą Euro bojkotować, nawet gdy

na czele pochodu anty piłkarskiego  będzie   kroczył sam Guru wraz ze swoją świtą nic

nie zmieni historii. Tylko Rysio Czarnecki gdzieś boczkami po cichu przemykać będzie  z

płomieniem wstydu na policzkach, że raz ośmielił się przez zwykły przypadek  mieć inne zdanie

niż jego Guru i na I-szego Głupka Pisiorów wyszedł, wszyscy  trzymając się za boki z niego

się naśmiewali, a on nieśmiało szeptał:Wodzu wybacz, ja po prostu się pomyliłem……..

I zaraz za laptop Rysiu chwycił i pochwalne peany w blogu swoim umieścił, twierdząc,

że tylko Kaczyński Polskę zbawić może, że nie ma innej opcji, bo reszta polityków

to same nieudaczniki, zaprzańcy, zdrajcy etc,ale nie wiadomo, czy blog ten został

Kaczyńskiemu okazany  i czy akt łaski na Rysia został przez niego podpisany.

Ale co mi tam, niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze godzić trzeba.

Tylko, że nie koniecznie, tak jak si,e teraz dzieje, gdzie głupota i ciemnota biorą górę

nad nowoczesną realnością. Tylko, że i co do tej realności też ostatnio wiele zastrzeżeń

wnieść można.

Dzisiaj sobota, w miarę sympatycznie słoneczna, cieszmy się nią więc, bo to już koniec

tego długiego majowego weekendu, zaraz zacznie się długi tydzień pracy.