Czy umiesz zablokować pamięć w swoim telefonie?
Pewnie nie, bo i po co miałabyś ( miałbyś) to robić, a Ewusia umie, Ewusia zawsze umie to co nie
jest wcale potrzebne. Zastanawiałam się, czemu moja komórka nie działa i wyświetla komunikat
brak pamięci.
Otóż sama w jakiś sobie całkiem niewiadomy sposób tą pamięć zablokowałam i już.
Ale Maciek naprawił na szczęście i komórka działa, pewnie aż do moich następnych usiłowań
naprawy tego, co nie jest wcale zepsute. Taka już jestem
Tą komórkę to Maciek naprawiał mi przy okazji, bo przyjechał aby zmontować ten wiatraczek,
który aż z Białegostoku do mnie przyjechał. Oczywiście musiało zabraknąć jednej części,
mianowicie tego przycisku, który powoduje, że czasza wiatraka obraca się lub stopuje w jednym
miejscu i tylko w jeden punkt wtedy dmucha. To co prawda szczególik, ale jak denerwuje, gdy go
nie ma?
Napisałam co prawda do tej firmy, która mi to cudo przysłała, ale obawiam się, że nic
nie wskóram, bowiem ten wiatrak pochodzi z …….Chin. A Chiny są jednak troszkę dalej
niż owy Białystok no i który żółtek będzie specjalnie dla jakiejś tam Ewusi z Krakowa taki
przycisk sprowadzać i głowę sobie tym zawracać???
Tak więc będzie mi wiatrak dmuchał „na około” i dobrze, bo to jest ….kara za lenistwo, zamiast
sama tyłek ruszyć i do chociażby odległego około 800 metrów ode mnie Jubilata skoczyć
i stosowny zakup zrobić, zachciało mi się zakupy przez allegro robić, żeby nie trzeba było
dźwigać potem sprzętu do domu. A tu proszę sprzęt spakowany do samego pokoju został
dostarczony, a że nie w całości??????
No więc podsumujmy: wiatrak działa, komórka ( na razie) też, pozostał mi jeszcze laptopik, który
się wiesza, no i stracił prawie że głos. Obawiam się, że poszła karta dźwiękowa, chociaż może też
udało mi się ją jakoś zablokować, bo przecież wyraźnie w kierunku wszelakich blokad wykazuję
wielkie zdolności.
No bo coś tam na moim blogu też zablokowałam, bo nie dość, że u mnie nie ma obrazków ( na
szczęście tylko na dużym komputerze), to jeszcze karta mojego blogu jest inna, niż powinna
być, co jest też skutkiem mojego majstrowania, a kiedyś pamiętacie? wokoło był obraz Krakowa.
Ale to potrafi naprawić tylko nieoceniony pan Józio, a ten chyba się śmiertelnie o coś na mnie
obraził, bo znaku życia nie daje, mimo moich telefonów i smsów.
A szkoda by było, bo to naprawdę fajny fachowiec, czasami jednak miewa takie dziwne okresy
milczenia, dotychczas po jakimś tam czasie mu to milczenie przechodziło, mam nadzieję, że i tak
tym razem będzie. Bo gdzie ja znajdę takiego następnego Józia? no gdzie???
Ale tak ogólnie dobrze jest i już !!