Wybawiciel pięknej Julii


 

Tymoszenko to ma jednak szczęście. Gdyby nie interwencja naszego Zbawiciela- Wybawiciela,

 

który postraszył  ukraińskiego  prezydenta Janukowicza, że odbierze mu prawo do Euro, biedna

była premier Julia nadal gniłaby w więzieniu i na kręgosłup umierała. a teraz ma okazję poleżeć

sobie w ( nomen omen) kolejowym szpitalu pod opieką niemieckiego lekarza i się tam kurować.

I wcale nie liczy się odezwa naszego prezydenta w tej samej sprawie, on nie ma nic do gadania, a

ten problem jest w gestii tylko jednej osoby : Kaczyńskiego Jarosława i niech inni nie roszczą sobie

nawet żadnego prawa do zabierania zdania w politycznych międzypaństwowych kwestiach.

On Wielki Jarosław wie najlepiej i tylko czeka na inne czasy, gdy powstanie Polska Prawdziwych

(P)(W) olaków  i wtedy w Warszawie powstanie wielki pomnik i ulice jego brata, nawet wbrew woli

Warszawiaków, bo co też oni mają do gadania? Najwyżej ich się dodatkowo opodatkuje, ale

pomnik musi powstać, zresztą nie tylko w stolicy,ale i w każdym mieście.

Kiedyś stawiano pomniki Leninowi wiecznie żywemu, teraz będą pomniki Lecha Kaczyńskiego, a

potem  przyjdzie pora na stawianie pomników Jarosławowi, a może i nie trzeba będzie, bo to wszak

brat – klon, wiec tylko najwyżej pod pomnikiem dopisze się na pomniku  imię Jarosław Wielki???

I niech tak się w końcu stanie, bo wszyscy już dosyć mają tyrani Donka, który gnębi  i prześladuje

już nie tylko Prawdziwych Katolików i Prawdziwych Polaków, ale i nas wszystkich podatników,

każe im pracować do końca życia za głodowe emerytury i nie chce się ugiąć nad niedolą Polaków.

Dziwne, jak szybko zmieniają się poglądy wyborców, wystarczy tylko próba przeprowadzenia

jakąkolwiek reformy i już premier jest bee, już jawi się ciemiężcą narodu.

Tylko przypominam: każdy następny premier, kimkolwiek by nie był, będzie musiał również stanąć

przed  podobnymi problemami przeprowadzenia reform i ……… co wtedy?

Ano pewnie inne grupy społeczne wyjdą w zaniepokojeniu na ulicę i będzie powtórka z historii.

Polacy bardzo nie lubią zaciskać pasa, oj nie lubią, więc wizja Grecji lub innego upadającego

państwa nam grozi. Wszystkim wszystko należy się za darmo, zarówno tym, którzy rzeczywiście

nie wiele mają jak i tym. którzy śmiało mogliby samodzielnie zaspakajać swoje potrzeby.

Tacy są już Polacy.

Dzisiaj czwartek wstał ze słonkiem, ale również i z lekkim chłodem, zobaczymy, co dzień nam

przyniesie.

Wreszcie „dorwałam” pana Józia, obiecał, że dzisiaj przyjdzie i pomajstruje mi w moim blogi,

nareszcie będę miała ” normalny ” blog – OBY!!!!