Zły sen

      

Wierzycie w sny? Ja tak, niestety często się spełniają, chociaż są podobno tylko odbiciem naszej podświadomości. Ale nie lubię, gdy śni mi się mój Tata, bo on zawsze mnie przestrzega przed wielkimi kłopotami.A tej nocy właśnie śnił mi się tata, trzymający w ręku dentystyczne obcęgi i starający się wyrwać mizłamany ząb. Ząb, w dodatku złamany też jest symbolem nieszczęścia, więc sami przyznać możecie, że sen w sumie byłbardzo niepokojący. Nie jestem przygotowana do przyjęcia na swoje barki żadnych nieszczęść ( a właściwie kto z nasna to może być przygotowany?). wiec od godziny 4.30 już wręcz przerażona nie śpię, sen odleciał na skrzydłach tego złegoobrazu, który mnie nad ranem trapił.
Brrr, muszę się jakoś otrząsnąć, może chociaż na chwilę zapomnieć, jeżeli tylko to mi się uda.A może przyczyną tych snów są moje wewnętrzne „rozbicia psychiczne”???? Czasami naprawdę bardzo trudno komuś wytłumaczyć,że nie jest się wielbłądem, że trudno na sobie nosić czyjeś jeszcze „garby”, utrzymując przy tym swoje zasady??
Znów jakieś filozoficzne rozmyślania skoro świt ( nie ma jeszcze nawet 6 rano) mnie napadają.Kłaść  się jeszcze spać nie ma sensu, bo dzisiaj muszę być punkt ósma w pracy.Dobrze, że dzisiaj piątek ( matko, znów kolejny piątek) i przed nami weekend.
Politycznie dzisiaj nie będę się ujawniać, bo i tak moje poglądy ni a nic się nie zmieniły, dziwi mnie tylko butapisowców: Hofmana Kamińskiego co też i już byłego pisiora Zbyszka Z, którzy każą  przepraszać premierowi,prezydentowi za udane akcje CBA.No, nie jestem tak do końca przekonana, czy któryś z tych panów „uwiedziony” przez śliczną blondynkę nie uległo by pokusie małej łapówki, tylko pewnie nikt im łapówki nie proponuje, bo i za co? Nie ważne co powiedział Sąd, mam na ten temat swoje własne zdanie, to było jednak wielkieświństwo podpuścić jakby nie było słabą istotę jaką jest kobieta ( no dobrze, nie każda), mówić jej czułe słówka i mamić mamoną ( wiele osób na słowo mamona robi się jakoś ” miękka”, bo kto nie chce zostać nagle bogatym???), a potem cynicznie oddać taką osobę w ręce prokuratora, zwłaszcza, gdy takie zajście ma wyraźnie polityczne podłoże, tym chciało Pis wykazać, jak słaba partią jest PO. Słabe tylko było jedno ogniwo, czyli owa pani Beata, która za swoją głupotę została słusznie ukaranaTo tak jak w tym kawale, gdy przyjaciel podejrzewał drugiego przyjaciela, że ukradł mu sporą gotówkę, co prawda potemwyszło na jaw, że tej kradzieży nie było, ale przyjaciel uznał, że i tak smród pozostał. Ano właśnie, pozostaje smród po nieczystych zagraniach ówczesnego CBA. Jedna pani zapłaciła za  takie podstępne działanie życiem, druga więzieniem, a twórcy  tych świństw mają się bardzo dobrze i w dodatku jeszcze nie wiadomo dlaczego każą się teraz przepraszać. Ale zawsze mówię wtedy: Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy.
Miłego weekendu