….. i nie ma tego wpisu.( przepraszam panie Kawusia, przy okazji, ale nie zamierzenie usunęłam też Twój rymowany komentarz, poproszę o jego powtórkę)
A dlaczego?
Bo ktoś wczoraj jednym ( głupim delikatnie mówiąc) ) komentarzem zepsuł mi wieczór. Nie pozwolę w moim blogu obrażać mojej Rodziny, w tym osoby mi najdroższej. Może i mój wpis był no powiedzmy mało rozważny, ale………
Bardzo proszę tą osobę, aby więcej na mój blog nie wchodziła. Po prostu dla tej pani nie ma blogu „krakowskim targiem”.
Nie życzę sobie, aby czytała mój blog i tym bardziej, aby dodawała w nim komentarze. Od razu zaznaczam, że jej wszystkie komentarze będą usuwane, więc nawet niech się nie męczy cokolwiek wpisywać.
Rozumiem, że ta pani jest innej orientacji politycznej niż ja, co niejednokrotnie w swoich komentarzach podkreślała, wolno jej, jej sprawa, ale wczoraj przekroczyła granicę dobrego smaku, a podobno była kiedyś moja koleżanką. Prawdziwa koleżanka nie uderzy w policzek…….. a tak wczorajszy jej komentarz odebrałam!
Z innej beczki : dostałam wczoraj do przetestowania nowy dekoder, ciekawa zabawka, ma więcej funkcji i większy program do oglądania, a co najważniejsze mogę sobie nagrywać program, który potem będę modła sobie oglądać w dowolnej chwili. Czyli idę do pracy i nie martwię się, że nie zdążę na mój ulubiony serial, tylko go sobie wcześniej nagram, Chociaż fakt, że wiele seriali można potem na Ipli oglądnąć, ale na przykład ” Na dobre i na złe” nigdzie nie jest poza TV uchwytne.
Niestety dostałam ten dekoder, jak już pisałam tylko do przetestowania, czyli na kilka dni i jeżeli mi się spodoba ( a już mi się podoba) będę z niego mogła dopiero korzystać w sierpniu, bo muszę spełnić wcześniej jeszcze kilka zadanych mi warunków.
Ale cieszę się na razie nowym nabytkiem, bo zawsze co nowe to bawi. Pewnie zanim uda mi się opanować całego pilota akurat przyjdzie mi się z dekoderem rozstać, ale mam nadzieję, że nie na długo.
Dzisiaj idę na poranną zmianę, już za oknem wstaje piękny słoneczny dzionek.Mam nadzieję, że ten dzień będzie zdecydowanie milszy, niż poprzedni, zwłaszcza wieczór.
