no i znów poniedzialek….

  

Pewnie ciekawi jesteście jak tej mojej rodzince wczoraj w bieganiu poszło?? Dobiegli szczęśliwi wszyscy do mety i to całkiem z niezłymi rezultatami i co najważniejsze nikt nie „spuchł”. To był bieg rekreacyjny Cracovia InterRun 2012 organizowany rok rocznie na dwóch dystansach 5 i 10 km,a trasy wokoło Krakowa są tak dobrane, aby wszyscy uczestnicy i młodzi i starsi ( bieg rodzinny) mogli dostosować dystans do swoich możliwości..Jest to zarazem promocja zdrowego rodzinnie  spędzania czasu – wspaniały pomysł, wyciąga wszystkich ( no prawie wszystkich) leniuchów sprzed telewizora czy sprzed komputera, zalecając bieg po zdrowie. Pomyśleć, że w czasach mojej młodości, czy nawet nieco już późniejszego dojrzałego życia takich wspaniałych idei nie było.Ba, nawet gdyby ktoś gdzieś chciał sobie pobiec, każdy pomyślałby, że spieszy mu się na autobus czy na pociąg :-). nikomu nie przyszłoby na myśl, by pobiegać sobie ot tak, dla zdrowia. Ale czasy się zmieniają, młodzi ludzie nabierają zdrowych nawyków na  ulicznych przebieżkach, czy nawet modne są teraz wszelakie siłownie, gdzie można poćwiczyć na przyrządach i nabierać sportowej sylwetki.
W zdrowym ciele zdrowy duch, tylko zastanawiające , albo nawet wręcz zatrważające są coraz częstsze zdrowotne kłopoty, a nawet coraz częściej i śmiertelne przypadki młodych zawodników, czyżby byli przetrenowani? A może zażywają jakieś niedozwolone i wręcz i szkodzące środki, aby  mieć możliwości pod śrubowania swoich sportowych efektów ? Czyli tym nadmiarem „zdrowotności” można sobie zaszkodzić. Nie, nie zrozumcie mnie źle, też podoba mi się takie sportowe podejście do życia, ale wszystko odbywać się musi  w granicach zdrowego rozsądku – ja tam na przykład na pewno nie pobiegłabym w takiej  imprezie jak wczoraj :-).

Coś ciekawego z politycznej areny? Jan Tomaszewski został ukarany przez prezesa miesięcznym zawieszeniem w prawach członka Pisu ( cokolwiek miałoby to znaczyć) i z pokorą przeprosił swoich klubowych  kolegów za ten swój wywiad, w którym pluł na polską drużynę piłkarską, równocześnie stwierdził, że nadal swojego zdania nie zmienił i zmieniać nie będzie. Co to oznacza?? ano mianowicie to, że prezes znów chciał zaistnieć i podlizać się Polakom, jako, że zauważył, że jego popularność wydatnie leci w dół, więc dla przykładu ukarał pana Janka, który miał inne zdanie niż wielki znawca futbolu Jarosław Kaczynski. Ale dy tylko Euro się skończy i piłką nożną już zajmować się nie będzie trzeba, Jarosław wspaniałomyślnie przytuli do swojego łona tego niewdzięcznika, bo jakżeby mogło być inaczej, jakże mógłby Jarosław oddalić od siebie człowieka, który oficjalnie nazwał go swoim GURU??? Wszak takie publiczne wyznanie do czegoś zobowiązuje, nieprawdaż? Zresztą nie po to  wcześniej pan Janek nawylewał tyle wazeliny, żeby nie czerpać z tego partyjnych profitów. A życie się zmienia – myśli filozoficznie pan Janek – i kto wie, czy Pis jednak do władzy nie dojdzie, dobrze być w takim razie tuż pod ręką wodza bo i życie może być dla mnie lepsze, A co mi tam jakiś tam kolega z dawnej piłkarskiej drużyny, było, minęło, tylko przy Jarku można teraz zaistnieć, dawne ideały z młodości  niech więc idą precz, najważniejsze jest KORYTO!!!!!!.

Poniedziałek to  nowy dzień tygodnia, długiego tygodnia, więc na te wszystkie dni pracy i potem odpoczynku życzę miłej i słonecznej aury.Nie przejmujcie się zapowiadającymi opadami, jest szansa, że ta prognoza się nie spełni 🙂

NAJLEPSZEGO !!!!!