Ważny apel

          

Kaczyński: nie dajmy Tuskowi zepsuć Euro”

HAWK!!!  Guru Zbawiciel znów przemówił do Narodu i przestrzegł premiera Tuska, aby ten nie ważył

się psuć tego, co on Kaczyński wraz ze swoją partią  w pocie czoła wypracował dla swojego Ludu.

To przecież on Kaczyński zaczął budowę tych wszystkich autostrad i stadionów, a teraz wstrętny,

znienawidzony przez Lud obecny premier specjalnie wszystko psuje, namawia do destrukcji

i do bojkotu ,

Ale On Wielki Zbawca wszystko naprawi, nie Polaków z Polski na banicje wygna, wielki Finał

do Warszawy przeniesie ( żeby miał blisko, bo i na Stadion pewnie autem go powiozą)  i wreszcie

z wydatną pomocą Brudzińskiego i Hofmana , czyli swoją przyboczną strażą porządek w Polsce

zrobią, Nawet Ziobro nie będzie miał wtedy nic do powiedzenia, bo wszyscy, którzy Mu się

sprzeniewierzyli będą wyklęci a Lud będzie szczęśliwy i radosny, we wszelakich dobrach

opływający, zarówno noworodki, których niepracujący rodzice będą mogli dzięki wielkim zasiłkom

g o d n i e  zapewnić byt swojej rodzinie, jak i  młodzi, czterdziestoletni emeryci, którzy nareszcie

dzięki  g o d n y m  emeryturom będą mogli  zwiedzać świat cały w dłuż  i w poprzek.

Każde młode małżeństwo w prezencie ślubnym dostanie nowe mieszkanie, albo nawet i własny

domek, w zależności, ile dzieci planuje w przyszłości spłodzić. Na każdym rogu będą budowane

przestronne żłobki, przedszkola i szkoły ( uczelnie wyższe też), gdyby jednak rodzice zdecydowali

się przyjąć pracę mimo wysokich zasiłków.

Jednym słowem wspaniałe i szczęśliwe życie może zapewnić Polsce tylko jedna, jedyna, słuszna

partia i już niebawem to nastąpi, a świat podziwiać będzie Polskę i przykład z niej brać.

A tak sobie pomarzyłam skoro świt, bo wyraźnie za wcześnie dzisiaj wstałam, a do pracy dopiero

popołudniu sobie pójdę.

Ale apeluję za Wielkim Guru : NIE POZWÓLCIE TUSKOWI ZEPSUĆ Euro !!!

Ja będę pazurami Euro  broniła, do krwi ostatniej……..

Dobrze jest

 

Czy umiesz zablokować pamięć w swoim telefonie?

Pewnie nie, bo i po co miałabyś ( miałbyś) to robić, a Ewusia umie, Ewusia zawsze umie to co nie

jest wcale potrzebne. Zastanawiałam się, czemu moja komórka nie działa i wyświetla komunikat

brak pamięci.

Otóż sama w jakiś sobie całkiem niewiadomy sposób tą pamięć zablokowałam i już.

Ale Maciek naprawił na szczęście i komórka działa, pewnie aż do moich następnych usiłowań

naprawy tego, co nie jest wcale zepsute. Taka już jestem

Tą komórkę to Maciek naprawiał mi przy okazji, bo przyjechał aby zmontować ten wiatraczek,

który aż z Białegostoku do mnie przyjechał. Oczywiście musiało zabraknąć jednej części,

mianowicie tego przycisku, który powoduje, że czasza wiatraka obraca się lub stopuje w jednym

miejscu i tylko w jeden punkt wtedy dmucha. To co prawda szczególik, ale jak denerwuje, gdy go

nie ma?

Napisałam co prawda do tej firmy, która mi to cudo przysłała, ale obawiam się, że nic

nie wskóram, bowiem ten wiatrak pochodzi z …….Chin. A Chiny są jednak troszkę dalej

niż owy Białystok no i który żółtek będzie specjalnie dla jakiejś tam Ewusi z Krakowa taki

przycisk sprowadzać i głowę sobie tym zawracać???

Tak więc będzie mi wiatrak dmuchał „na około” i dobrze, bo to jest ….kara za lenistwo, zamiast

sama tyłek ruszyć i do chociażby odległego około 800 metrów ode mnie Jubilata skoczyć

i stosowny zakup zrobić, zachciało mi się zakupy przez allegro robić, żeby nie trzeba było

dźwigać potem  sprzętu do domu. A tu proszę sprzęt spakowany do samego pokoju został

dostarczony, a że nie w całości??????

No więc podsumujmy: wiatrak działa, komórka ( na razie) też, pozostał mi jeszcze laptopik, który

się wiesza, no i stracił prawie że głos. Obawiam się, że poszła karta dźwiękowa, chociaż może też

udało mi się ją jakoś zablokować, bo przecież wyraźnie w kierunku wszelakich blokad wykazuję

wielkie zdolności.

No bo coś tam na moim blogu też zablokowałam, bo nie dość, że u mnie nie ma obrazków ( na

szczęście tylko na dużym komputerze), to jeszcze karta mojego blogu jest inna, niż powinna

być, co jest też skutkiem mojego majstrowania, a kiedyś pamiętacie? wokoło był obraz Krakowa.

Ale to potrafi naprawić tylko nieoceniony pan Józio, a ten chyba się śmiertelnie o coś na mnie

obraził, bo znaku życia nie daje, mimo moich telefonów i smsów.

A szkoda by było, bo to naprawdę fajny fachowiec, czasami jednak miewa takie dziwne okresy

milczenia, dotychczas po jakimś tam czasie mu to milczenie  przechodziło, mam nadzieję, że i tak

tym razem będzie. Bo gdzie ja znajdę takiego następnego Józia? no gdzie???

Ale tak ogólnie dobrze jest i już !!

 

 

KONIEC LABOWANIA

                       

Dłuuuuuuuugiiiiiiiiii  weekend dobiegł na szczęście końca i wszystko wraca do normy.

Pisałam wczoraj o egoizmie i mój egoizm też tutaj wyszedł na jaw, albowiem trochę z tego

długiego weekendu przepracowałam, nie labowałam, jak niektórzy na świeżym powietrzu tyle dni.

I bardzo dobrze, bo było by to chyba ogromnie nudne…….

A życie tyle zmian przynosi.

Zresztą pogoda bardzo na niekorzyść się zmieniła, jest i chłodno i mokro, więc nie ma czego

bardzo żałować.

Zwłaszcza, że już niedługo znów dłuższy weekend około święta Bożego Ciała

We Francji wybory prezydenckie wygrał jednak socjalista Francois Holland. Co to może oznaczać

dla nas Polaków? Nasz prezydent co prawda przychylnym gestem przyjął wizytę w Polsce

przyszłego prezydenta Francji, premier miał raczej lepsze układy z poprzednim -Sarkozy

Pełnym nadziei jest za to Miller: uznał, że widocznie lewica wyraźnie w tej chwili bierze górę

w polityce, co oznaczałoby powrót lewicy do władzy również w Polsce?

Na razie nie uważam, żeby tak było, lewica jeszcze jest za słaba, nawet gdyby doszło do

rzeczywistego zespolenia się SLD i Ruchu Palikota. Co prawda centroprawicowa partia, jaką jest

PO bardzo wyraźnie ( na własne życzenia) opada z sił i jest pewne, że nie tylko nie wygra

następnych wyborów, ale może i nie przetrwać obecnej kadencji, co zaczyna się robić trochę

niebezpieczne i …prawdopodobne. Nie rozumiem premiera Tuska, dlaczego tak łatwo odpuszcza,

czyżby czuł się za słaby, wszak to on właśnie wygrał ostatnie wybory dla PO, a nie odwrotnie.

Pozostaje nam jeszcze siła prawicy, na której też mimo wielkich słów nie ma porozumienia.

Kaczyński zbyt silnie zaanektował prawicową część Polaków, potrafił narzucić im swoją wizję

świata, obojętnie czy to jest wizja  prawdziwa, czy nie, czy przesłanki, którymi się posługuje

są politycznie czyste i czy mają jakieś osobiste podteksty. Kaczyńskiemu całkowicie wystarczy

jego żelazny elektorat, którym się posługuje i który co prawda się nie zmienia, ale przy

malejącym poparciu dla PO może być wystarczającym do przejęcia władzy, a wtedy…….

może wiele osób z jego wielbicieli rozpozna swój błąd, tylko może być wtedy za późno na

jakiekolwiek zmiany, Ich oponenci zebrani wokoło Zbigniewa Ziobry też jeszcze siły nijakiej nie

mają i nie mogą być dla prezesa  ani zaskoczeniem ani zagrożeniem.Czyli jednym słowem

czarno przyszłość Polski widzę, bo i Poparcie Palikota jest na dużej pochylni, raz jest lepiej, raz

gorzej, ale już nie robi takiej furory, jaką czyniła zaraz po wyborach.

Trzeba będzie pewnie pogodzić się z rządami Pisu, który ma szansę na rządzenie tylko w koalicji

na przykład z Ludowcami, którzy dla bycia w rządzie podpiszą cyrograf nawet chociażby

z diabłem. I może nie byłoby to takie najgorsze, gdyby jednak z prezesostwa odszedł

nieprzewidywalny w swoich coraz głupszych pomysłach Kaczyński no i niektórzy bardzo

radykalni politycy jakby chociaż niepoważny Antonio, który obciach Polsce tylko przynosi.

Tylko pytanie: czy przyszłego premiera, kimkolwiek  będzie , stać będzie na przeprowadzenie

bardzo radykalnych reform potrzebnych Polsce? Premier Tusk właśnie na próbach

przeprowadzenia reform właśnie  zęby sobie kolejne wyłamuje.

Przyszłość wszystko pokaże, na razie przed nami nowe wyzwania, tym razem na piłkarskiej

arenie, ale i tak  jestem raczej i w tej materii pesymistycznie nastawiona, chociaż ten

oficjalny polski  hymn na te  igrzyska optymizmem powinny napawać. Jedno jest pewne: na pewno

ten hymn jest wesoły.

To koniec dzisiejszego mojego marudzenia, jak widać pomału do pracowitej rzeczywistości pomału

już się przygotowuję, stąd i mój wpis nieco dłuższy niż ostatnio

Miłego poniedziałku i miłego tym razem pracującego tygodnia.

P.S.  a te nocne głuche   telefony z zaświata ( dziwny numer) po prostu mnie wkurzały, bo nie

pozwoliły spać, co ledwo zasnęłam, dzwonił taki sobie beztrosko i żadnego odzewu w nim nie

było 😦

I znów

               

I znów nie mam dzisiaj ochoty na żaden wpis.

Wstałam rano nawet z jakim takim humorkiem, niestety humorek został mi skutecznie skwaszony,

na tyle, że nic mi się nie chce, no może ewentualnie trochę popłakać?

Ale na wszelki wypadek położę się spać, może po dobrym śnie humorek wróci znów na swoje miejsce?

Jedno jest pewne: do końca mojego życia nic się nie zmieni, będę taka jaka jestem, chociażby mi

wiele kołków na głowie ciosano, a że te kołki i w moje serce  głównie trafiają? to tylko widać moja

sprawa. Wreszcie każdy patrzy tylko własnego dobra, takie jest życie i nie ma co się temu dziwić.

 Wszak każdy po trochę jest  egoistą, ja też !!!!!

 

Koko Euro spoko czyli polityczny folklor

           

 

Polska postawiła na folklor I obojętnie, czy to się politykom podoba, czy nie

będziemy sobie ko ko kować na Euro 2012 i już

Nie będzie  nam tu jakiś Kaczyński rozkazywał, gdzie ma się finał odbywać, na Ukrainie, czy w

Polsce, wszak wyraźnie hymnem tego Euro ma być  KO KO KO a nie KWA KWA KWA.

I nawet gdy wszaystki8e  mohery do kupy wzięte będą Euro bojkotować, nawet gdy

na czele pochodu anty piłkarskiego  będzie   kroczył sam Guru wraz ze swoją świtą nic

nie zmieni historii. Tylko Rysio Czarnecki gdzieś boczkami po cichu przemykać będzie  z

płomieniem wstydu na policzkach, że raz ośmielił się przez zwykły przypadek  mieć inne zdanie

niż jego Guru i na I-szego Głupka Pisiorów wyszedł, wszyscy  trzymając się za boki z niego

się naśmiewali, a on nieśmiało szeptał:Wodzu wybacz, ja po prostu się pomyliłem……..

I zaraz za laptop Rysiu chwycił i pochwalne peany w blogu swoim umieścił, twierdząc,

że tylko Kaczyński Polskę zbawić może, że nie ma innej opcji, bo reszta polityków

to same nieudaczniki, zaprzańcy, zdrajcy etc,ale nie wiadomo, czy blog ten został

Kaczyńskiemu okazany  i czy akt łaski na Rysia został przez niego podpisany.

Ale co mi tam, niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze godzić trzeba.

Tylko, że nie koniecznie, tak jak si,e teraz dzieje, gdzie głupota i ciemnota biorą górę

nad nowoczesną realnością. Tylko, że i co do tej realności też ostatnio wiele zastrzeżeń

wnieść można.

Dzisiaj sobota, w miarę sympatycznie słoneczna, cieszmy się nią więc, bo to już koniec

tego długiego majowego weekendu, zaraz zacznie się długi tydzień pracy.

Świętowanie – grilowanie

      

Wczorajszy dzionek rozpoczął się pięknym słonkiem i zapowiadał  się bardzo pięknie.

Nic więc dziwnego, że rodzinka zaplanowała na ten dzionek wielkie grilowanie.

Przyjechała siostra Jacka z mężem i dzieciaczkami, zostawili na trochę u nas zapasy- wiktuały

i wybrali się na rycerski piknik nieopodal Olkusza. Ale  skoro tylko tam dojechali, z nieba

zerwała się  burza i fontanna deszczu , przemokli do suchutkiej nitki ( ha ha ha na to

powiedział Jacek), więc czym prędzej zjechali do Modlnicy i grilowanie rozpoczęło się nieco

wcześniej, niż to plany przewidywały.

No właśnie, plany planami, a rzeczywistość……..niestety do nas burza też

dotarła, co  prawda nie taka groźna i ulewna, ale przyniosła znaczne ochłodzenie i porywisty

wiatr tak więc Jacek grilował sobie na tarasie, a my  biesiadowaliśmy przy otwartym oknie

na taras salonie. Potem jednakowoż wiatr nieco ucichł, zrobiło się ciut ciut cieplej, tak

więc rodzinka rozegrała mecz towarzyski w piłkę nożną Nawet i mi udał się jednego gola

do pustej o prawda bramki, ale jednak strzelić – HURRA!!!! GOL!!!!Ale był to bardzo udany

i dzionek i wieczór, bo przynajmniej nie musiałam siedzieć przed TV i słuchać, co Kaczorek

mądrego  powiedział na Jasnej Górze, gdzie znów zamiast święta ku czci Matki Boskiej

Królowej Polski odbył się wiec polityczny Jarosława Kaczyńskiego,

Że tez ręka  Boża nie ukarze go za takie świętokradztwo!!!!!

Noc tradycyjnie już jak na moim wyjeździe przeszła dosyć nieciekawie, bo pomimo, ze poszłam

spać o wpół do dwunastej w nocy, o czwartej trzydzieści  już nie spałam, przynajmniej

mogłam sobie ten poranny wpis dzisiaj zrobić,

A zresztą nie ma po co już kłaść się spać, bo dzisiaj ja mam dyżur w przychodni i niebawem

razem z Magdą tam pojedziemy, a potem znów na dwa dni wracam do Modlnicy.

Może tym razem pogoda dopisze, chociaż  niepokoją mnie te chmury na niebie.

Przez wszystkie słoneczne dni wybierałam się do Modlnicy i dojechałam prosto na burzę i brak

słonka, podobnie, jak wszystkie gorące dni w Krakowie przeżyłam bez zamówionego

wiatraczka, który pewnie przyjedzie w poniedziałek, gdy temperatura spadnie do 15 stopni.

JA TO MAM SZCZĘŚCIE CO???????

Swięto Polskiej Flagi

                  

 

To bardo ważne święto. które utożsamia nasze Państwo.

Tak jak właśnie flaga tak i hymn przynależy do naszej Ojczyzny, Polski  i jest Ona rozpoznawalna

w ten sposób w całym świecie.

 Święto to zostało ustanowione przez Senat 20 lutego  2004r., który w tym dniu ogłosił Święto Orła Polskiego, następnie został przez sejm właśnie przemianowany na dzień Flagi Rzeczpospolitej.

Przed laty, w czasach Polski Ludowej 2 maja flagi były szybko po dniu 1 Maja zdejmowane, aby nie

powiewały w dniu Święta  3 -Maja, czyli w święto przez władze komunistyczne zniesione.

W dniu dzisiejszym obchodzone jest też Dzień Polonii i Polaków za granicą.

Prócz Polski Świet Flagi obchodzone jest licznie w innych krajach np USA, Meksyku czy w Chinach.