HURRRAA!!!!!, udało się !!!!! cała trasa autostrady A-2 jest przejezdna!!!
No to teraz wszystkie kaczorki z wściekłością gryzą paluchy : Cholera jasna, jednak im się udało!!!!! Mimo, że tak usilnie zaklinaliśmy los……
No i nawet gdy gdzieś okaże, że są małe niedoróbki, a najpewniej w takim tempie robiona droga musi takowe posiadać, to i tak dobrze świadczy o tych, którym na ukończeniu ( wg. obietnicy) tej inwestycji zależało.
Może jednak nie jesteśmy tak bardzo beznadziejni, jakby to chciała wszystkim pokazać jedna partia???
No to Polska w bałaganie, czy Polska w budowie???
A mnie tylko teraz pozostało zaklinanie pogody, przynajmniej na czas tych naszych meczy, bo co prawda nie będę na żadnej trybunie stadionów zasiadała, ale wyobrażam sobie, jak źle gra się zawodnikom podczas deszczu, a przecież „nasi” muszą chociażby wyjść z grupy, o więcej nawet nie śmiem marzyć…..
Jak ja zaklinam pogodę? – ano mówię abrakadabra, deszczu odejdź sobie, po czym zakręcam w powietrzy II-gim palcem prawej ręki kilka kółeczek… a deszcz mnie (na ogół) słucha, możecie wierzyć, czy nie, ale to jest prawda, już wiele osób wątpiących w moje umiejętności zaklinania deszczu podziwiało moje nadprzyrodzone umiejętności. Jest tylko pytanie, czy moje zdolności działają też na odległość, bo co mi z tego, że w Krakowie nie będzie padać, a w Warszawie, Poznaniu czy w Gdańsku będzie „prało żabami”???? Zwłaszcza podczas rozgrywanych meczy.
Tu serdecznie pozdrawiam moich Poznaniaków, można im pozazdrościć tylko, że niektóre mecze tej wielkiej imprezy jaką jest Euro 2012 odbędą się w ich grodzie, jaka szkoda, że ktoś Kraków w Euro – rozpiskach pominął, przecież też mamy dwa piękne, nowo wybudowane stadiony Wisły i Cracovi, też mamy wspaniałe hotelowe zaplecze, najlepszym tego dowodem jest chociażby to, że angielska i holenderska drużyna wybrały sobie właśnie Kraków za miejsce ich pobytu. Po prostu ktoś nie docenił mojego ślicznego grodu, a może miał na pieńku z naszymi krakowskimi władzami i w ten sposób politycznie się odegrał??
Bo to, że polityczne rozgrywki w Polsce są niejednokrotnie ważniejsze niż sensowne i logiczne działanie, wszyscy wiedzą.
No to na koniec coś wesołego:
Naczelnik więzienia wypytuje strażników :
– jak to możliwe, że uciekł wam więzień?
– miał klucze od swojej celi – odpowiedzieli strażnicy
– skąd je miał? ukradł któremuś z was? – drążył temat naczelnik?
– nie, uczciwie wygrał w karty 🙂

