siała baba mak
nie wiedziała jak
dziadek wiedział, nie powiedział
a to było tak:
Jarek już dawno przecież to wiedział,
ale nikomu nic nie powiedział,
bo wszak to zwyczaj w Polsce jest taki
nie mów na kogo kto wiesza haki.
Może się czasem sam na nie nadzieje
i znowu w Polsce zgrozą powieje,
Bo nad tym wiszą sromotne kije,
tamten z honorem sam się zabije,
I tak już trwać to będzie wiecznie
by nikt się w Polsce nie czuł bezpiecznie.
Bo przecież oto w tej grze chodzi
by nikt tej prawdy już nie dowodził,
A czarna lista ? jest przecież taka
to jest ogólnie pojęta draka :
Zamachy, zdrady, wszelkie knowania,
to oczywiście Tuska rozdania
Oni do władzy tak szybko gnali
teraz mi wszystko porozwalali
I płacze Jaruś, na nic me trudy
bo nowy jest już prezydent z Budy
a Buda Ruska, każdy to wie,
może być dobrze? jasne, że nie
a wszystko to przez nieporozumienie
zabrali mi Pałac i inne mienie
co testamentem brat mi to nadał
gdy bohatersko na ziemię spadał
i chociaż wrogów miał wokół wielu
na wieki spoczął hen na Wawelu,
chociaż to jedno mi się udało,
ale to dla mnie wciąż jest za mało.
ja chcę mieć wszystko, u stóp świat cały,
niech wszyscy krzyczą Jarosław Wspaniały,
a nad chmurami napis niech lata
To jest Zbawiciel całego świata
Tak się nam Jaruś nad tym rozmarzył,
wszystkie swe krzywdy dobrze rozważył
że chociaż dobrze o wszystkim wiedział
nawet kotkowi nic nie powiedział.
Zamiast zwyczajowego wpisu, dzisiaj produkuję mój wierszyk na temat bieżących politycznych absurdów.
Niech Pan Kawusia czuje się zagrożony, rośnie mu konkurencja na boku 
P.S. bo w Polsce wszyscy znają się na medycynie, na polityce, na samolotach i oczywiście na pisaniu wierszy