Dwa dni temu w Sanktuarium Bolesnej Królowej Polski w Kałkowie – Godowie poświęcono wybudowany z betonu cegieł i stalowych zbrojeń (???) pomnik ku czci „poległych” w katastrofie Smoleńskiej. Oczywiście głównymi postaciami ( prócz księży oczywiście) były mama i druga żona pana Gosiewskiego w roli głównej, a prócz nich kilka osób z Pisu, zbliżonych do wyznawców pana Gosiewskiego, oczywiscie nie licząc okolicznych moherówek, które z wielkim pietyzmem w owej uroczystości na kolanach uczestniczyły, Naprawdę, nie kłamię,proszę pooglądać sobie zdjęcia z tego zdarzenia
Tym razem babcia- moherówka nie użyła swojego tradycyjnego nakrycia głowy – beretu, zamieniła go na ludową chustę, które zgodnie z pozostałymi ludowymi częściami garderoby oddawały ten podniosły, chrześcijański patos chwili.
Samolot wykonany jest w skali 1 : 2,5 a w drzwiach wejściowych do samolotu zostało umieszczone zdjęcie pary prezydenckiej, natomiast w niektórych oknach umieszczone jest zdjęcie prezydenta Kaczorowskiego i ( koniecznie) portret pana Gosiewskiego.
Pomnik ów wzbudził wielkie oburzenie wielu internautów,wystarczy przeczytać komentarze zamieszczone w Onecie. Niektórzy nawet piszą, że kojarzy im się z odpustowym samolocikiem, z którym sobie ongiś, można było zdjęcie zrobić, wystarczy, że własna twarz umieściło się w którymś wydrążonym papierowym okienku.
No cóż, znów Matka Boska musi cierpieć upokorzenie z powodu czyjejś głupoty. Nie rozumiem, jak księża, którzy przecież powinni szanować Bożą Rodzicielką mogli pozwolić na taką pisią maskaradę? W Częstochowie suknię Czarnej Madonny ubrali w kawałki samolotu, tutaj postawili pomnik – maszkarę…. i kto mi teraz powie, że Kościół się nie upolitycznił, oczywiście popierając jedną słuszną partię????
Kościół narzeka, że coraz więcej ludzi od niego odchodzi, jakby nie zdawali sobie sprawy z tego, że sami są winni tego faktu, tak silne upolitycznienie z ich strony ludzi od Kościoła odstrasza, odciąga. Człowiek nie po to idzie do kościoła, by usłyszeć następne polityczne wystąpienie księdza, on chce poznać zasady katolickiego życia, które dalekie jest od polityki, chce posłuchać Bożych rad, jak sobie radzić w życiu, ale w kościele ostatnio nie słychać Boga, słychać tylko politykę w wykonaniu księży związanych z jedna partią. Kościół nie jest już dla normalnych ludzi, on jest dla wyznawców Pisu, którzy zawłaszczyli sobie nawet ta dziedzinę ludzkiej doli.
No to wyobrażam już sobie pisią zadymę w dniu, w którym sprowadzą do Polski prawdziwy wrak Tu- 154. Zapewne umieszczą go na placu przed Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej, a po bardzo uroczystym odsłonięciu tego wraka ( transmisja będzie prowadzona w telewizji TRWAM, a może i jeszcze któraś inna telewizja na to się połasi) nastąpią zapisy na pielgrzymki do Częstochowy, oczywiscie nie po to, by pomodlić się przed obliczem Czarnej Madonny, ale aby pomodlić się do wraku samolotu. Może nawet specjalną skrzynkę na prośby o uzdrowienia tam umieszczą??? A niektóre pary nowożeńców obowiązkowo będą odbywać tam pielgrzymki, aby w stroju ślubnym zrobić sobie pamiątkowe ślubne zdjęcie.
Oj głupoto, głupoto, oj biedna moja Ojczyzno!!!!!!

