Nowe buty na Dzień Kobiet.

 

Sprawiłam sobie fajny prezent na Dzień Kobiet 🙂

No, wygląda na to, że wreszcie mam wygodne buty, w których będę mogła sobie spacerować.

Nie jestem pewna, czy nie są nieco za duże, ale mierzyłam je na gołą nogę, a przecież zawsze jeszcze jakąś skarpetka czy rajtki będę wkładała. Na razie ubrałam te buty i poczułam…… że mam na nogach pantofle, dosłownie, mięciutkie, wygodne, ze sprężysta podeszwą, BOMBA !!!

Teraz wynalazłam tam już sandałki na lato i też będę musiała je sobie kupić. Bo najważniejsze jest wygodne obuwie.
Tu słowo do koleżanki, która w komentarzu ucieszyła się podanym przeze mnie linkiem do tej pracowni: tam są zwyczajne buty też, ale najlepiej wybrać tą opcję dr.Orto, tam są te buty najwygodniejsze z najwygodniejszych i całkiem nawet przyzwoite, wcale na obuwie ortopedyczne nie wyglądają.
Jedyna ich wada to to, ze są wykonane nie ze skóry, a z weluru, ale mają dość wysoką podeszwę, tak, że nie powinny przemakać, no chyba, że będę w nich chodziła podczas ulewy i zahaczała o każda kałużę.

Do naszego sejmu wkroczyła nowoczesność, nawet pan prezes, który dotąd nie współpracował z internetem, bo go nie potrafił obsługiwać, wczoraj posługiwał się Ipadem.
Wyglądało to trochę śmiesznie, bo widać na odległość było, że ten tablet ktoś po prostu mu otworzył ( nawet wiadomo, że to był jego podnóżek Hofman, który kazał nawet przybliżyć tablet do mikrofonu, żeby lepiej wszyscy słyszeli przemówienie ) i podał gotowy, ale mina, z jaką posługiwał się tym tabletem była warta wszystkiego Wyglądał tak jak małe dziecko, które z dumą wszystkim pokazuje: patrzcie jakie mam cacko i jestem taki mądry, że umiem tym się  nawet posługiwać!!! No cóż, nie pierwszy raz Sejm jest świadkiem używania przeróżnych gadżetów, w tym także i tabletów, ale ten w ręku Kaczyńskiego wyglądał  na prawdę zabawnie, bardzp zabawnie. Jak szopka z wotum zaufania to szopka na całego.
Nawet któryś z posłów ( chyba Miler) kąśliwie zauważył: mieliśmy człowieka z marmuru, człowieka z żelaza, a teraz mamy człowieka z tabletu.
Po  wysłuchaniu  tabletowego prawie, że expose technicznego premiera przemówił sam prezes, który przez 2 godziny wyłuszczał wszystkie błędy pana premiera, który potem bardzo zgrabnie zripostował to w kilku słowach dość celnie, tak, że chyba  pan prezes wyraźnie stracił swój dobry humor i opuścił ( wraz z premierem technicznym) salę.
Potem odbyła się dyskusja na temat ewentualnego odwołania  tego rządu, przy czym wszystkie kluby mimo krytyki obecnego rządu ( no oczywiście z wyjątkiem PO, które nikogo, prócz Pisu nie krytykował) przyznały, że jutro głosować za votum nie będą, wiec już wiadomo,(zresztą od dawna), że rząd nadal pozostanie, aż do wyborów, musi więc Kaczyński nieco na swoje zwycięstwo poczekać, i  oby było to następne jego Waterloo.

Dzisiaj 8 Marca – Dzień Kobiet, coraz mniej zresztą obchodzone, nie rozumiem dlaczego, czyżby my kobiety nie zasługujemy na specjalne wyróżnienie tego dnia?.
Dawniej każda pracująca kobieta dostawała jednego goździka i  rajstopy, których odbiór musiała pokwitować na specjalnej liście.
W sumie śmiesznie to wyglądało, jedna ręką dyrektor, albo przewodniczący związków zawodowych wręczał prezenty, a drugą podawał listę do podpisania.
A gdyby ktoś tej listy nie podpisał to co? – odebrali by jej te prezenty?
Pierwsze życzenia  dla mnie przyszły o 2.02 w nocy, co prawda przeczytałam je rano, ale bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że podczas gdy ja jeszcze smacznie spałam  ten KTOŚ o mnie pamiętał.

No to Kochane Kobietki wszystkiego naj naj w tym cudownym i szczególnym dla nas dniu i zaśpiewajcie wraz ze mną: Być kobietą, być kobietą…..