Gdzie ta wiosna???

No właśnie gdzie? Kilka cieplejszych dni pozwoliło nam się rozmarzyć i uwierzyć, że to już  koniec zimy. A tu guzik. zonk, zima jeszcze nie powiedziała swojego ostatniego zdania. I to na dłużej, niż przypuszczaliśmy , bo na początku zapowiadano kilka zimowych dni, a tu  masz, mają się one nieco przedłużyć i to ” nieco” wcale nie znaczy, że tylko ten zapowiadany tydzień? Byleby ta zima się nie „rozpasała” za bardzo, bo do Świąt Wielkanocnych, a więc do mojego wyjazdu do Zakopanego coraz bliżej. Na jutrzejszy dzień miałam zaplanowanego fryzjera, ale raczej będę musiała odłożyć strzyżenie jeszcze o ten tydzień właśnie, bo kto widział skracać fryzurę w trakcie zimy? No i ze swoim czarnym kapelusikiem znów muszę się przeprosić….. no gdzie do cholery ta wiosna?, ja się tak nie bawię….

Od zeszłego tygodnia nic specjalnego właściwie się ( politycznie) nie dzieje, widocznie pis szykuje po cichu następną swoją maskaradę, aż strach pomyśleć, jaki królik znów z ich kapelusza wyskoczy.
Ten tydzień będzie raczej skierowany ku Rzymowi, gdzie od jutra zaczynają wybierać nowego papieża. Już wiadomo, że nie ma jednomyślności, jak i w innych krajach tam też dochodzi do starć  konserwatystów z modernistami, którzy chcą, aby Kościół zmienił nieco swoje oblicze, a po ostatniej  papieskiej kadencji wiele spraw zostało nierozwiązanych , okazało się, że to jednak nie papież był osobą, która decydowała o wielu ważnych  dla kościoła sprawach. Dlatego obecne konklawe może nieco się przedłużyć, ale mam nadzieję, że w następną niedzielę nowy papież powita nas o godz 12.00 na Anioł Pański.

A dzisiaj obudził mnie niestety ból i to i kręgosłupa i obu barków, tak, że musiałam już o godzinie szóstej wstać, mimo, że dopiero idę na popołudnie i mogłabym sobie jeszcze nieco smacznie pospać. Ale ból to siła wyższa, już wypiłam jednak sobie Nimesil, ten wspaniały przeciwbólowy lek i ….. oczekuję poprawy.

Ciekawostka : dzisiaj w TVN 24 pokazywali auto bez kierowcy, wymyślone przez  ludzi Dolnego Śląska – i mnie by się takie auto na dojazd do i z pracy przydał, tylko ciekawe, jakby to auto po tym okropnie  ruchliwym i zapchanym autami Krakowie się poruszał?
Fajnie: wsiadam do samochodu, włączam GPS i wydaję mu polecenie : a teraz jedziemy na Żabiniec i……….. tak tylko w moim śnie mogłoby być, chociaż kto wie, czy nasze wnuki, czy prawnuki, albo jeszcze lepiej praprawnuki czegoś podobnego  i znacznie ulepszonego na stale nie wymyślą?
Bo kto jeszcze kilka lat temu myślał, że będzie można mieć telewizor, przed którym pomachasz łapkami i sam się włączy  i będzie przełączał na rożne możliwe kanały a nawet na  internet ( wciąż o tym telewizorze marzę), a kiedyś wprowadzenie pilota do telewizora było wielkiej klasy  wynalazkiem.
A tam, pamiętam czasy, gdy w Polsce pokazały się pierwsze telewizory, to dopiero była sensacja.
Pierwszy telewizor u nas w kamienicy miał mój wujek Bolek i pamiętam, jak bardzo na mnie się gniewał, gdy się okazało, że  się o tym wygadałam którejś z moich koleżanek, nie wiem, czy się nie bał, żeby wszyscy znajomi nie zaczęli go odwiedzać, aby oglądnąć sobie program telewizyjny?

Tak, tak, czasy bardzo szybko i bardzo interesująco się zmienia, ale wiele jest jeszcze przed nami, byleby te wszystkie wynalazki służyły ludziom, a nie na przykład wojnom.

Życzę miłego tygodnia ( mimo, że w zimowej szacie), a przede wszystkim miłego i nie szewskiego poniedziałku