Zła

 

Jestem zła bardzo zła zaraz wam pokaże kła ….. 🙂

Od rana nic mi się nie udaje, może dlatego, że zostałam obudzona przed szóstą rano, rodzinka i pies bowiem pojechała na narty we włoskie Alpy.
Na szczęście pogoda się poprawiła na tyle, że nie ma już tych śnieżnych korków na drodze i całe szczęście, dojadą szczęśliwie.
Mają mi przysłać SMS a, ale cóż z tego, skoro zablokowałam sobie komórkę?
Chciałam się wyspać, wiec komórkę wyłączyłam, a potem trzy raz z uporem maniaka wprowadzałam zły pin. Teraz każą wprowadzić PUK, którego nie mam, bo skąd po tylu latach niby miałabym ten Puk posiadać? Zresztą zawsze do tej pory dobry pin włączałam i nie miałam z tym kłopotów, a dzisiaj coś na głowie mi chyba usiadło i…. A może to początek Alzheimera , ale raczej nie, bo w końcu  numer dobrego pinu sobie przypomniałam, ale to już jest niestety musztarda po obiedzie.
Z jednej strony dobrze, bo nie będą mi głowy np jakieś banki ciągle zawracać, a z drugiej strony urwał mi się kontakt ze światem. No i nie mam pojęcia gdzie ja mam tego Puku szukać ? pewnie będę musiała w poniedziałek iść z  komórką do punktu Orange, albo….wrzucić telefon pod tramwaj, tylko co to da? – nowy telefon też będzie miał ten sam, przypisany do mojej karty SIM i pin i  Puk.

Puk, Puk, kto tam??/ głupota……. można by powiedzieć.
Więc idę sobie do kącika trochę nad nią popłakać.