dojechali

No, kamień z serca, całkiem o  przyzwoitej porze dojechali do tych Włoch, jechali gdzieś około 14 godzin, trochę sporo, ale…
O 20. OO przyszedł od nich  SMS, na szczęście miałam już sprawną komórkę, zatelefonowałam do Orange i po przepytaniu kilku danych podali mi mój numer puku, musiałam tylko zmienić pin ( na bardziej „pamiętliwy) i dzięki temu nie musiałam się już więcej denerwować.
Nie wiem, po co tak wczoraj spanikowałam?
Dzisiaj rano świeciło u nas słonko, chociaż rano było nawet – 10 stopni, oj ta zima uparta. łatwo odpuścić nie chce.
Dzisiaj niedziela, więc napawam się błogą ciszą, mogę spokojnie sobie po odpoczywać, pospać nawet do woli, nikt przeszkadzać nie będzie…….
Ja naprawdę w poprzednim wcieleniu byłam misiem, lubię przespać tą zimę.
No to zamykam drzwi, okna i telefony i leniuchuję, mam nadzieję, że nikt mi w tym nie przeszkodzi. Tak mało mam okazji na taką błogą ciszę
 i Wam wszystkim miłego odpoczynku niedzielnego wszystkim życzę.