Wczoraj przyszła do nas wiosna astronomiczna,dzisiaj przyszła wiosna kalendarzowa
I tak mniej więcej wygląda dzisiaj w wielu miejscach Polski :
Niestety tak ma jeszcze wyglądać przez kilka najbliższych dni. Co słyszę prognozę pogody w w TV skóra cierpnie na moich ramionach, bo wieści nie są raczej dla nas pomyślne. Nawet w ten weekend gdzieś tam w Polsce w nocy ma być minus 20 stopni – Zgroza!!!!!
Ciekawe, jak wyglądać będą święta???
Każdy by sobie życzył, by były takie zielone i kolorowe. A to już tak niedługo………
Bądźmy dobrej nadziei.
Na wszelki wypadek idę dzisiaj” robić się na bóstwo”, czyli idę do fryzjera i do pedicure.
Trzeba na ta wiosnę i na te Święta Wielkanocne jakoś wyglądać.
Co prawda na głowę włożę potem mój ulubiony wełniany kapelusik ( jednak jeszcze nie można chodzić z gołą głową, szczególnie, gdy ciągle się jeszcze kicha i od czasu do czasu nosem pociąga), ale i tak żadnej wytwornej fryzurki nie będzie, tylko króciutko obcięte włoski, tak, jak lubię najlepiej i jak najlepiej się w tej fryzurce czuję.
Wczoraj okropnie się nawściekałam na swój komputer, bo nie dość, ze międlił, to jeszcze nie chciał jakiejś potrzebnej mi do gry wtyczki zamontować ( ciągle gra „siadała” z powodu awarii tej wtyczki), jakoś to w końcu opanowałam, ale i tak dzisiaj jestem umówiona z moim złoto – ręcznym panem Józiem, dawno już mój komputer nie był odświeżany, a na wiosnę renowacja i komputerowi się przecież należy.
Fakt, znów go zaśmieciłam dokładnie, ma prawo międlić !!!! Ile mogłam sama zrobiłam w nim porządki (skanowałam przeciw wirusem i internetowym odkurzaczem), ale widać to ciągle za mało, potrzeba mu fachowej złotej rączki.
A co tam panie w polityce? Trudno uwierzyć, bo coraz mniej mnie ona interesuje, czasami oglądam Szkło Kontaktowe, ale rzadko od początku do końca jak dawniej.
Po cholerę mi te nerwy? Analizując ostatni sondaż : niech się dzieje co chce, niech nastąpią w końcu te ” wspaniałe” rządy Pisiorów, dopiero te wszystkie durnie za nimi optujące zobaczą na własne szeroko otwarte oczy komu uwierzyli????
Dopiero wtedy powstanie prawdziwa Platforma nie tyle Oburzonych, co Wkur…..ch na polską rzeczywistość i na własną zarazem głupotę, kogo wybraliśmy.
No chyba, że Polacy uwielbiają mieć jarzmo na karku, by mieć z czym potem walczyć.
Na wszelki wypadek odświeżam swoją szabelkę, żeby jak gdyby co, mieć z czym na „ruskich” iść, gdy do boju pisowskie surmy zagrają.
Ale na razie zajmę się przyziemnymi, codziennymi sprawami, ciągle i uparcie czekając na tą prawdziwą, a nie malowaną na biało wiosnę.
Udanego dnia.

