36 lat temu……

 

 

Właśnie przełom lipca i sierpnia 36 lat temu spędziłam z dziećmi Ani , Magdą l.9  i Marcinem  l.10 na wakacjach we Władysławowie.
Fajne były to wakacje, chociaż mama dzieci nie mogła z nami pojechać, ponieważ spodziewała się dzidziusia.
I właśnie 1 sierpnia 1977r przyszedł na świat Maciek.
Wszystkiego najlepszego Maćku w dniu Twoich urodzin życzę, chociaż może Ci się wydawać, że nie do końca szczerze Ci życzę, ale to nie prawda.
Dobrze wiesz, że i do Magdy i do Ciebie i poniekąd do Marcina czuję rodzinną miłość i tak już na zawsze pozostanie. Musiałabym się diametralnie zmienić, żebym o Was z czułością nie myślała, chociaż czasami bywa to trudne, gdy człowiek nie może zdecydowanie po jednej stronie się opowiedzieć, dlatego najlepiej wtedy się nie wtrącać, a jeżeli już na siłę, wbrew własnej woli zostaje się wciągniętym w takie rozgrywki rodzinne, zawsze dobrze jest stanąć po stronie prawdy. I właśnie tego Ci życzę, abyś nie miał żadnych podobnych do mnie w życiu dylematów i żebyś zrozumiał, że tylko prawda nikogo nie zrani.Życie wszak takie jest krótkie, tak szybko przemijamy, że póki jesteśmy jeszcze  razem tu, na tym świecie, powinniśmy pielęgnować nasze uczucia.

Dzisiejszą noc też do udanych nie mogę zaliczyć do super udanych, ganiałam nocą z łapką za muchami i komarami, które mnie okropnie przez sen pożarły. A to sekutnice dopiero, tyle krwi ze mnie wytoczyły, tylko po to, żeby potem swoje jajeczka znieść mogły.
A fe niedobre komarzyce, nie mogłybyście jak to robią wasze męskie odpowiedniki przenieść się na nektar roślinny i nie nękać biednych ludzi???

Dobrego dnia nie tylko dla Solenizanta