Tak właśnie działa mój laptopik, pół działa, pół nie.
czyżby laptop miał duszę i umysł? Ledwo wczoraj powiedziałam Magdzie, że idę kupić nowy laptop, ten mały nagle odżył i nawet gry mi pozwolił
obsłużyć. Dzisiaj sam zażądał pełnego skanowania przy rozruchu, co uczyniłam, sporo plików był zarażonych, ale i tak nie wszystkie dały się usunąć.
Niestety mały laptopiku, los twój już jest przesądzony,lądujesz na śmietniku historii, chociaż łaskawie pozwolił mi dzisiaj post napisać
Pogoda fajna, słonko świeci, cieszą się dorośli, cieszą się i dzieci…..
Co prawda to nie plaża i morze, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
A ja się cieszę ,że jest lato.
Chwilo trwaj!!! Jestem taka szczęśliwa !!!!!!