Pamiętacie, dzisiaj idę na wizytę do naczyniowca. Co prawda nie jestem pewna, czy to konieczne, bo przecież nogi są już nie spuchnięte, a kolor skóry przyjął prawie normalny wygląd, ale skoro mam już zamówioną wizytę, trzeba to wykorzystać. Wyniki z ostatniego USG też były dobre, to znaczy nie ma zakrzepicy, której bardzo się obawiałam, zastawki żylne pracują jak należy, czyli odprowadzają krew żylną tam gdzie trzeba. Najprawdopodobniej wytworzył się stan zapalny spowodowany zatrzymaniem wody w nogach, stąd ta opuchlizna, ale po już trzykrotnym odwodnieniu nogi są znów „chude” Do tego jeszcze dołożyły się te niesamowite upały, jeszcze brak ruchu i zbyt długie siedzenie przed komputerem.
Na szczęście z czasem organizm sam się zaczął bronić i gdy nieco za długo siedziałam przed komputerem, zaczynało mi się kręcić w głowie i musiałam się położyć, wtedy właśnie nogę kładłam nieco wyżej na poduszce , proszę, jaki mądry ten ludzki mózg, sam podpowiada, co jest potrzebne.
Teraz jednak muszę poczekać, co powie i poradzi mądry pan doktor, aby znów nie dopuścić do podobnej sytuacji.
Jedno wiem, co powie na pewno : musi pani schudnąć. To już jest typowa mądra rada każdego lekarza i zgadzam się, ma rację, tylko……… nie wiem czy on na pewno wie jak schudnąć skutecznie, bez efektu jojo ???
Kiedyś przeczytam gdzieś w necie, że jednak geny mają bardzo wielki wpływ na nadwagę, po prostu ją się dziedziczy. Dlatego jedni bezkarnie mogą obżerać się od rana do wieczora, a drudzy nawet z powietrza tyją.
Dobra, przyznaję, że lubię dobrze zjeść, ale czy znów tak dużo? może jak dla mnie tak, ale pewnie nie jeden tak je i nie tyje. A może, że się nie ruszam?
Jak się ruszać, gdy wszystkie kości bolą, a to jak bolą i jak bardzo mnie unieruchamiają wiem tylko ja. To jest takie obłędne koło : ruch wzmaga ból, brak ruchu go jeszcze utrwala, oj biedna ty jesteś, biedna, Ewusiu. Cholewka, znów narzekam, ale jak nie narzekać, gdy znów wszelakie bóle budzą o 5 rano i każą wstawać z łóżka, gdy oko jeszcze się przymyka i chętnie by się jeszcze z godzinkę pospało??? Nic to, najwyżej popołudniu znów sobie podrzemię, ciekawe, że wtedy nie nękają mnie żadne dolegliwości. A może mam zamontowany taki specyficzny, prywatny budzik? Tylko jak go wyłączyć? Piąta rano to stanowczo za wczesna godzina na wstawanie.!
Ciekawostka: teraz kibole atakują już nie tylko na stadionach. Ta nasza „wspaniała patriotyczna młodzież” ( tak określa ich dziwnie liberalna w tym temacie prawica) zaatakowała wczoraj na plaży w Gdyni grupę meksykańskich żeglarzy, a pobudki były jak najbardziej rasowe, kibole krzyczeli „precz z czarnuchami, precz z brudasami”. To jakiś koszmar chyba, czy Polska koniecznie musi stać się dzikim krajem? A gdzie znana na całym świecie polska gościnność?
Wiadomość o wczorajszym incydencie poszła w świat i chluby naszemu krajowi raczej nie przyniesie. Teraz będą śmiało mogli powiedzieć ” A w Polsce biją ciemnoskórych”
A prorokuję, że będziemy mieć w Polsce jeszcze gorzej, nie tylko kibole chwały nam nie przyniosą, a niestety wszystko na to wskazuje, że politycznie będzie bardzo nieciekawie.
Ale jest są powiedzenia : „jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz” i ” mądry Polak po szkodzie” Chociaż wielki Polak Jan Kochanowski przestrzegał nas:
„Cieszy mię ten rym: Polak mądry po szkodzie: lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi„.
Szkoda, że te prawie 40 procent Polaków, którzy koniecznie chcą rządów PIS-u nie wezmą sobie tej przypowieści Jana Kochanowskiego do swoich głów przed szkodą, po niej będzie niestety za późno. I żadne PISki wtedy już nie pomogą……. Dopiero będzie wstyd na cały świat, a zaściankowość naszego kraju nie jednemu się czkawką będzie odbijać.
I znów delikatnie zahaczam o politykę, przepraszam, ale czasami człowiek musi, inaczej się udusi.
Mamy jeszcze kilka prawdziwie letnich dni z niewielkimi wahaniami pogody, będzie i słonko, będzie deszcz, będą burze, czyli całkowite urozmaicenie.
A potem znów przyjdzie piękna polska jesień……
Miłego poniedziałku, zawsze to jednak pierwszy dzień tygodnia z nowymi wyzwaniami.
