złota rybka

 

Bardzo się cieszę z wczorajszych licznych komentarzy, myślę, że po ich przeczytaniu Magda jest zadowolona, że jej praca nad córką została doceniona.
To na pewno dla Olki jest bardzo trudny okres życia, każdy z nas przeżywał te chwile młodzieńczego buntu, gdy wydawało się, że ja na pewno mogę i zrobię więcej niż moi rodzice, bo w młodzieńczych latach ma się pewne ideały, które chciałoby się wprowadzić w życie, nie jest to zawsze łatwe, bo często napotyka się właśnie na różne przeszkody, którymi są choćby różnice w poglądach pokoleń i rzadko udaje się je pokonać, albo dojść do konsensusu z rodzicami. Magdzie i Oliwce  udało się jakoś ten konsensus osiągnąć, przy oczywiście obopólnych ustępstwach. I o to właśnie w wychowaniu własnego dziecka chodzi..
Zresztą młodzież jest różna, część z nich idą na tak zwaną łatwiznę, czyli alkohol, papierosy, narkotyki, ci bardziej ambitni szukają swojej drogi w nauce, sporcie, czy w działaniu jak Oliwka właśnie w takich społecznych organizacjach, ale jak już mówiłam, wszystko to jednak zależy od rodziców, którzy potrafią,  zaufać własnemu dziecku, ale równocześnie delikatnie i taktownie mieć kontrolę nad własnym dzieckiem. A nie jest to wcale łatwa sprawa, bo równocześnie trzeba pamiętać, że dziecko i to młodsze i to nieco starsze jest też wolnym człowiekiem, mającym prawo do swojej intymności, do swoich tajemnic i swoich radości.
I mądra matka ( bo to na ogół głownie matce życie przydziela tą rolę) potrafi nawiązać z własnym dzieckiem taki kontakt, że dziecko intuicyjnie czuje, co w życiu jest dobre, a co złe, a miłość ich  łącząca potrafi czasami wybuchające konflikty załagodzić i zgnieść w zarodku.
Nie wystarczy bowiem   po prostu poprosić złotą rybkę, aby dzieci były mądre i obrały dobrą drogę życia, trzeba nad tym niestety sporo się napracować.
Pytacie pewnie, skąd tyle wiem o wychowaniu dzieci, skoro sama własnych nie posiadam?
Otóż przypominam, że przy mnie  wychowywało się aż dwa pokolenia naszej młodzieży, najpierw dzieci siostry i częściowo brata, który po pewnym czasie przeprowadził się do swojego mieszkania i z trójką ich młodszych  dzieci już takiego bliskiego kontaktu nie miałam, potem kolejno ich wnuki  i bardzo często byłam ( a teraz też i bywam) takim swojego rodzaju buforem pomiędzy rodzicami i dziećmi w mniejszych, czy większych konfliktach, zawsze starając się stawać w słusznej sprawie po stronie  poszkodowanego. Nie chwaląc się wcale, zawsze dzieci miały do mnie duże zaufanie i w sprawach dla nich trudnych mnie wybierały jako negocjatora w rozmowach z rodzicami , a teraz, na stare lata za to darzą mnie szacunkiem, z czego bardzo oczywiście się cieszę.
Ale to nie o mnie miał być ten wpis 🙂 To tylko taki malutki  mój indywidualny „wkręt”

Trzy dni temu były urodziny mojego Taty, piszę o tym dopiero teraz, bo zawsze wydaje mi się, że obchodził urodziny 23 sierpnia, widać to rodzinne, moja siostra też zawsze myliła dzień moich urodzin 🙂
Tata Emil był wspaniałym człowiekiem, mimo, że był bardzo zapracowany to on starał się wpajać we mnie wszystkie życiowe ideały, niestety Mamę straciłam bardzo wcześnie, miałam wtedy 10 lat i to właśnie mój Tata starał się zastępować Mamę w moim wychowaniu i widać, że jednak to mu świetnie się udało.
Wiele jego przekazów życia pozostało we mnie do dzisiaj.
Teraz Tata skończyłby już 107 lat……… wiadomo, że raczej by  już nie żył, ale i tak mam poczucie, że zmarł o wiele za wcześnie, był w pełni sił, pracował, podróżował, chciał żyć, niestety zawał serca przeciął jego życie w wieku 68 lat. To była wielka tragedia dla jego dzieci, a szczególnie dla mnie, bo i Brat i Siostra mieli już swoje rodziny, ja ciągle byłam ” przy Ojcu”.
Bardzo mi Go brak, Jego ciepła, Jego dobroci, Jego mądrości. Bardzo kocham swoich Rodziców i za Nimi bardzo tęsknie.
Mam nadzieję, że tam kiedyś w tym lepszym świecie i z Nimi i z Rodzeństwem i resztą Rodziny kiedyś się spotkam.
Tatusiu, ta róża jest dla Ciebie !!!!!

Uleczko! Dzisiaj dzięki TVN-24 jestem u Ciebie w Poznaniu na Starym Rynku, jutro z programem będziemy na Malcie. Pozdrawiam Cię serdecznie, kukam, czy gdzieś tam Ciebie przypadkiem nie zobaczę…..

Wszystkim przemiłej soboty życzę.