Wiele się dzieje, szczególni9e tam na Krymie, tam na Ukrainie, tylko szkoda to samo ciągle pisać.
Putin nie ustępuje., mimo coraz bardziej radykalnym ( a może właśnie mało radykalnym) krokom i Unii i NATO i USA.
Ciągle nie wiadomo jak to się skończy, bo czasami poskramianie groźnego zwierzęcia jest na prawdę trudne.
A co u nas? Wiosny, tej zapowiadanej, ciągle nie widać, panuje ogólna szarość, jak podczas najsmutniejszej jesieni, aż chęć do życia odchodzi.
No poza tym dzisiaj ( co warto odnotować) jest piątek, co pewnie niejednego uciesz, mnie nie za bardzo, bo czym się różni poniedziałek od piatku na przykład.
Mam nie najlepszy humor dzisiaj, więc nic już więcej nie napisze i już.
Dobrego początku tego weekendu
