tajemnicze porwanie?

 

Jak już wiecie, ostatnio zajmuję się ( czasami) śledzeniem lotów, przeglądam mapy i…..
Właśnie zastanawiam się, co właściwie u tych wybrzeży Wietnamu tajemniczego się  stało z tym zniknięciem samolotu.
Dlaczego zniknął z radaru, czemu pilot wyłączył namiary samolotu, a zresztą, gdyby nawet rzeczywiście takie urządzenia wyłączył, to i tak ( podobno) jakiś ślad po nim pozostał, chociażby w postaci  małego punkcika.
Samolot to nie mucha, gdzieś jakiś ślad po nim pozostać musiał, a tu co rusz nowe hipotezy podają, które natychmiast są weryfikowane jako niewiarygodne.
A co z tymi 239 pasażerami, się stało, którzy prawdopodobnie nie żyją, tylko gdzie są szczątki ich ciał?
To straszne nieszczęście dla rodzin tych zaginionych pasażerów, a może jeszcze niektórzy pośród nich łudzą się, że ich najbliżsi jeszcze żyją?
Pooglądałam sobie  na mapie wczoraj okolice, gdzie ten straszny przypadek ( specjalnie nie piszę wypadek) mógł się stać, szkoda, że nie jestem jasnowidzem i nie mogę w ten sposób pomóc w poszukiwaniach, muszę, jak i wszyscy pozostali czekać na wiadomości dotyczące tych poszukiwań.
Boże, a jak wszyscy zostali pożarci przez jakieś rekiny i dlatego nie pozostał żaden ślad? No tak, ale samolotu ani nawet jego kawałków rekiny by nie pożarły?
Lepsze takie rozmyślania, niż zastanawianie się nad tym, jak to Putin wszystkich za nos wodzi i robi co chce, wcale nie przejmując się żadnymi ostrzeżeniami.
Ale nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka, Hitlerowi też do czasu się tylko udawało, ale przyznać trzeba, że i tak wiele krzywd wyczynił, zanim z tego świata w piekielne otchłanie odszedł
NU Putin, pogodi, to jeszcze nie koniec!!!

Dzisiaj zaczynamy nowy piękny i słoneczny tydzień, więc wznieście uśmiech na swoja twarz, wojny nie będzie!!!
A żeby miło ten tydzień rozpocząć dodaję wesołe zdjęcie, uśmiech wszak zawsze jest wskazany.