– Państwo w Europie na literę „K”
– Kowalscy
– Co rośnie korzeniem do góry?
– Ząb w górnej szczęce
– Przed kim król zdejmuje koronę?
– przed fryzjerem
– jak się nazywa zastępca lotnika?
– zalotnik
– Co myśli żaba tuląc się do jeża?
– miłość jest cierpieniem
– co myśli kura uciekając przed kogutem?
– zrobię jeszcze dwa okrążenia wokół kurnika, żeby pozostałe kury nie plotkowały,że jestem łatwa
– jak się nazywa byk po kuracji odchudzającej?
– skurczybyk
– ile pies ma zębów?
– cały pysk
– co leci w kinie w Wąchocku?
– tynk ze ściany
– jaki jest najbardziej niebezpieczny pocisk na świecie?
– Kobieta -wpada w oko, rani serce, szarpie nerwy, dziurawi kieszenie i wychodzi bokiem.
Trochę nietypowo zaczęłam dzisiejszy wpis, ale dziś jest sobota, więc wszystko wolno.
Pogoda rzeczywiście się zepsuła, jednak tym razem meteorolodzy nie kłamali, udało im się dobrze ” trafić ” pogodę.
Oby w przyszłym tygodniu lepiej optowali.
Czytałam wczorajszy blog Dawidka, na szczęście wszystko się dobrze udało, wszczepili mu te komórki macierzyste i teraz tylko trzeba czekać, aż zaczną działać.
Przynajmniej wczoraj nie narzekał już na gorączkę, czyli idzie ku lepszemu, dosyć się już to dzieciątko nacierpiało.
Jeszcze raz podkreślam, każde cierpienie jest straszne, ale gdy cierpi małe, niewinne dziecię to jest już okropne.
Nie wiem, czy ktoś oglądał zdjęcia Dawidka, ale on ma tak niesamowicie piękne niebieskie oczka i te podkręcone jak u laleczki rzęsy – tym bardziej chwyta to za serce. Ja nadal będę mu dopingowała w tej nierównej walce z jego choróbskami.
Dzisiaj już minął tydzień od tajemniczego zniknięcia malezyjskiego samolotu i nadal nieznane są jego losy i losy jego pasażerów
Powstało sporo już teorii, co jedna bardziej lub mniej prawdopodobna, czasami brzmi jak jakaś bajka, niestety, nadal ani samolot ani jego wrak nie został odnaleziony.
Ostatnia teoria mówi o porwaniu samolotu pełnego podobno sztabek złota, czyżby w XXI wieku piractwo nowe oblicza przywlekło?
Przywykliśmy już do średniowiecznych piratów z klapką na oczach, ile tych klapek ma współczesny pirat, skoro myśli, że tak całkiem bezkarnie taki wielki samolot uprowadzi. Prędzej, czy później niestety okaże się, że gdzieś tam wrak samolotu leży rozwalony na jakiejś wyspie bezludnej czy coś podobnego, z tym, żer raczej żaden z rozbitków już żyć nie będzie, a są tacy, którzy jeszcze wierzą, że ich najbliżsi żyją
Spokojnej soboty życzę,skoro ślicznej nie mogę życzyć. Ale następny weekend już na pewno będzie i śliczny i wiosenny
