Właściwe to dzisiaj powinnam protestować, bo wczoraj rzeczywiście wstałam godzinę wcześniej, ale to było bezbolesne, a dzisiaj, cóż, jak trzeba już coś nieodwołalnie zrobić, to już więcej boli.
Czy ta zmiana czasu ma czas? Podobno nie, nawet niektórzy dowiedli, że jest wprost fatalnie na nasze zdrowie wpływa, bo znów zaburza się naturalny zegar biologiczny, a też i nie przynosi żadnych tak wielkich różnic w oszczędnościach energetycznych, jak to pierwotnie twierdzono.
Ale tak się komuś uwidziało i koniec, nie ma zmiłuj się.
No właśnie energetyka, miałam to nieszczęście przepisać się do z Tauronu do Novum, trzy osoby z tej drugiej firmy wprost mnie „zakrzyczały”, przekonywały jak bardzo będę oszczędzała w nowej firmie i…
Boże Broń kogokolwiek, aby się dał skusić tak jak ja, pogonić ich w cholerę. Teraz płacę Novum za prąd ( Isza rata przyszła 250, druga już o sto złotych więcej) do tego jeszcze płacę Taurinowi za przesył, też sporo, tak więc wygląda na to, że będę teraz płaciła rachunki omalże raz tyle więcej, niż dotychczas.
Muszę to wszystko jeszcze dokładnie wyjaśnić, wtedy dokładnie tu opiszę jak to wygląda w rzeczywistości, ale raz jeszcze przestrzegam przed takimi nierozważnymi zmianami, pluję sobie w brodę i dwa lata musze sie teraz męczyć, ale na pewno po tych dwóch latach z przyjemnością Novum opuszczę.
Życzę przyjemnego tygodnia i przyjemnego poniedziałku, ten zapowiadał się skoro świt ciepły i słoneczny, ale coś się nieco zachmurzyło.
Byle do weekendu!
