Nic się nie dzieje?

 

Wiele się dzieje, szczególni9e tam na Krymie, tam na Ukrainie, tylko szkoda to samo ciągle pisać.
Putin nie ustępuje., mimo coraz bardziej radykalnym ( a może właśnie mało radykalnym) krokom i Unii i NATO i USA.
Ciągle nie wiadomo jak to się skończy, bo czasami poskramianie groźnego zwierzęcia jest na prawdę trudne.

A co u nas? Wiosny, tej zapowiadanej, ciągle nie widać, panuje ogólna szarość, jak podczas najsmutniejszej jesieni, aż chęć do życia odchodzi.
No poza tym dzisiaj ( co warto odnotować) jest piątek, co pewnie niejednego uciesz, mnie nie za bardzo, bo czym się różni poniedziałek od piatku na przykład.
Mam nie najlepszy humor dzisiaj, więc nic już więcej nie napisze i już.
Dobrego początku tego weekendu

Był dzień teściowej


Słusznie mi Hanulka przypomniała, wczoraj był dzień teściowej, co w swoim blogu przegapiłam.
Ale ten wczorajszy wpis nastawiony był raczej polityczno – religijnie i stąd pewno mój błąd pominięcia tego ważnego święta, który dzisiaj naprawiam.
Tyle jest tych bardziej słusznych, albo bardzo niesłusznych kawałów o teściowych, na ogół przedstawiane były jako te złe matki,, które nie mogą wybaczyć
swoim synowym czy synowcom, że odebrali im ich najukochańsze dziecię i w dodatku na zmarnowanie je prowadzą.
Na szczęście nie mam i nie miałam teściowej i też nigdy teściowa nie będę, co może i dobrze, bo kto wie, jaka cholera by wtedy ze mnie wylazła?
Mogę co najwyżej pozazdrościć trochę, lub pocieszyć siebie, że nie do mnie ten problem na szczęście należy. I żadne moje chciejstwo, czy nie chciejstwo tego nie zmieni, tak się ułożyło i już.

A tak w ogóle muszę się dobrze zastanawiać, co w moim blogu wypisuję, bo ostatnio miałam pewne kłopoty z całkowitym zrozumieniem mojego tekstu i to w dodatku chyba ktoś całkiem źle ten tekst zinterpretował, bo miałam polecone dokładne przeczytanie tego wpisu, co wielokrotnie uczyniłam i żadnej ujmy w nim dla nikogo nie znalazłam.
I tu mam fantastyczną na to ripostę:

Za nadinterpretacje nie odpowiadam!!!

 

A a propos ostatniej sytuacji politycznej na świecie na koniec zamieszczam fajny żart:


Ale się Putin zasmuci….

Mam nadzieję, że tym razem nikt już żadnych pretensji wnosić nie będzie, nikt się nie upomni, że go wymieniłam, czy nie wymieniłam, czy nie wiem co jeszcze, bo nadal nie rozumiem i co gorsze nie zostało mi to wyjaśnione

 

MEMENTO MORI

Pamiętaj człowieku marny, że z prochu jesteś i w proch się obrócisz, ale Pan wskrzesi Cię w dniu Sądu Ostatecznego.
I wszyscy prawi staną po prawicy Pana, a inni odejdą na Jego lewicę i zostaną wrzuceni w otchłań piekielną, a tam będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów.

I oto jest moje  przesłanie na dzisiejszy dzień : Środę Popielcową, szczególnie, że w tak niebezpiecznym teraz czasie jesteśmy, gdzie widmo wojny niby zażegnane, a jednak nad nami ciągle tkwi.
Po wczorajszej pełnej pogardy dla ludzi konferencji prezydenta Rusi widać, że dla niektórych nie ma takich wartości jak życie, szczęście, rodzina, człowiek, nie, jest tylko mamona, która owym światem rządzi i nic innego się nie liczy. Dlatego w imię fałszywej obrony można grabić, gwałcić, poniżać innych, byle tylko własne cele jak najszybciej i jak najkorzystniej osiągnąć. Dlatego wszechobecne kłamstwo płynie z ust pewnego przywódcy wielkiego ongiś kraju jako prawda niezniszczalna, bez żadnych ograniczeń.
I za nic miał inne narody, które stanowić też chciały o sobie, bo wydawało mu się, że wieczność ogarnie na zawsze i będzie ona mu królowała bez oporu nijakiego i bezkarnie rządzić będzie  już na zawsze.
Zapomniał jednak, że i jego kostucha kiedyś w swoich ramionach  poniesie tam, gdzie owa opisana powyżej czeluść piekielna będzie. bo tylko jedna jest sprawiedliwość na tym świecie, każdy umrzeć musi, a od człowieka tylko zależy, czy  w sławie, czy w niesławie odejdzie z tego świata.
I to tyle miałabym do powiedzenia na temat pewnej konferencji pewnego człowieka, któremu wydaje się, że jest wielki, ale małą i marną istotą się w sumie okazał.

Ulu, przepraszam Cię, że w nasza ulubioną środę taki ciężki i gorzki   tekst umieszczam.
Ale pamiętam też, że jest to nasz dzień i dla Ciebie kwiatuszki piękne i słoneczne specjalnie teraz zamieszczam

Co prawda nie ma słonka dzisiaj na niebie, może dlatego, że dzisiejszy dzień smutkiem jest podkreślony, ale  na szczęście takie uczucia jak przyjaźń, czy miłość na zawsze pozostają i nie uzależniają nas od pogody, czy od politycznych niepokoi…….
Dlatego Ulu do Poznania uśmiech Ci posyłam z przyjaznymi pozdrowieniami z Krakowa
Wszystkim spokojnej środy życzę.

P.S. przepraszam za mój „nawiedzony ” tekst, ale zawsze piszę to, co czuję

Dla pewnego Kazimierza

Dzisiaj są imieniny Kazimierza.
Znam pewnego Kazimierza, ba, nawet bardzo dobrze go znam, już od 40 lat, sporo, prawda?
Kaziu, w dniu Twoich Imienin życzę Ci przede wszystkim dużo zdrowia, bo ono każdemu z nas jest potrzebne, ale też więcej szczęśliwych chwil w życiu, sporo uśmiechów, zrozumienia wśród Twojej Rodziny i wśród Twoich znajomych i przede wszystkim pozytywnego podejścia do życia, które czasami ma lepsze, czasami gorsze dni. Pamiętasz, kiedyś Ci powiedziałam: myśl pozytywnie, teraz też Ci to powtarzam, bo jeszcze nie wiesz ile radości może Cię w życiu spotkać, życie bowiem to pasmo niespodzianek i czasami te miłe , jak na przykład wygrana w Totolotka, czy chociażby znajomość z pewną miłą starszą Panią przeplatają Twoje dni z niektórymi może tymi smutniejszymi , nad którymi  jednak nie warto na dłużej się zatrzymywać.
Więc uśmiechnij się, jutro będzie tylko lepiej.

A ponieważ dzisiejszy dzień jest bardzo  uroczysty nie chcę mojego wpisu zabazgrywać smutnymi, czy niepokojącymi wiadomościami.
Na całe szczęście wiadomości ze wschodu nie są takie tragiczne, jak jeszcze wczoraj można by było przypuszczać, czyli nie jest tak źle.

Miłego wtorku dla Solenizanta i dla wszystkich moich Przyjaciół

Każdy dzień przynosi nowe rozwiązania

 

Tak dzisiaj mówił Jerzy Miller, po spotkaniu  Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która została powołana przez prezydenta Komorowskiego na wskutek niebezpiecznej sytuacji  na Krymie i na Ukrainie.
Tylko na razie niewiele tych zmian widać, wszyscy gadają i gadają, a Putin dalej  robi swoje.
Co prawda Angela Merkel stwierdziła, że Putin żyje w nierealnym świecie, oj, powiedziałabym, że jego świat jest całkiem realny, tylko i on i inni wszyscy mają inne spojrzenie na realizm tego życia, on po prostu dąży do osiągnięcia tego, co sobie z zimną krwią zaplanował, tak jak kiedyś robili to Hitler czy Stalin.
A co my możemy malutcy zrobić, skoro inne potęgi tego świata mają poprzez interesy powiązane ręce? Bo wiadomo, że zawsze w sumie chodzi o finanse i to nie byle jakie finanse i tylko łatwo się mówi, że można przykręcić kurek Putinowi i nałożyć na niego różne ekonomiczne sankcje, tylko w sumie kij zawsze ma dwa końce i te sankcje mogą się rykoszetem odbić na tych, którzy usiłowali je nałożyć. Stąd pewnie to ” cackanie” się z Putinem przez Obamę, Merkel i im podobnych. Każdy patrzy „swojego”, nie dać za dużo, ale też i nie stracić za wiele,
A my tylko czekamy, jak losy tego świata się potoczą, trzeba jednak przypomnieć sobie, że zawsze wielki kryzys  ekonomiczny rozwiązywany był przez wojenne działania – oby teraz też tak się nie skończyło.
Bo uleganie agresji Rosji  świadczyłoby niestety o tym, że w momencie zagrożenia naszego Kraju tez nie bardzo moglibyśmy oczekiwać żadnej pomocy, znów zostalibyśmy sami, jak w 1939 roku, gdy zostaliśmy zaatakowani przez Hitlera, a zachód obserwował nas tylko z daleka, Co prawda teraz niby mamy gwarancje ze strony Unii i ze strony NATO, ale czy to na pewno było dla nas wystarczające w razie niebezpieczeństwa?
Wojna, niestety jest to straszna rzecz, zawsze znajdzie się jakiś agresor, któremu wydaje się, że cały świat powinien podlegać jego wpływom i dopóki robi to w niewielkim zakresie, nawet mu się to udaje, ale gdy apetyt agresora rośnie wreszcie znajdzie się ktoś, kto potrafi zjednoczyć siły i dać napastnikowi  srogą nauczkę. Oby teraz świat był mądrzejszy i na zimne chuchał, a nie czekał na zły rozwój wypadków.
Bo jak ongiś śpiewała Tamara Miansarowa, radziecka pionierka :

Zawsze niech będzie słońce,
Zawsze niech będzie niebo,
Zawsze niech będzie mama,
Zawsze niech będę ja.
Dzisiaj nie ma już ZSRR, ale niepokój i inwazja przychodzi z jego następcy, Rosji.
I trzeba być niewiarygodnym cynikiem, nie szanując tych słów i wyciągać rękę po to, co do niego nie należy.
Każdy naród ma prawo do tego, by mieć swoje słońce, swoje niebo i swoją mamę.

Zaczął się nam nowy tydzień, może on przyniesie jakieś pozytywne rozwiązania? Oby tak było.

żle rozpoczęty miesiąć marzec

 

Oj, nawet bardzo źle i niebezpiecznie, Wczoraj Putin  jednogłośnie dostał od rosyjskiej Dumy poparcie na możliwość użycia sił wojskowych na terenie Ukrainy.
 Powód: to występuje  rzekomo w obronie praw ludzi narodowości ukraińskiej, zamieszkującej  nie tylko Krym, ale i w innych częściach Ukrainy,przez tzw wichrzycieli ukraińskich, którzy opanowali  kraj.
Powód żaden, nijaki, przecież  nie ma żadnych prowokacji ze strony ukraińskiej, po prostu Wielki Putin uznał, że jest szansa zaanektowania Ukrainy, która jest bogatym kąskiem przede wszystkim militarnym i całkowite jej podporządkowanie Rosji. Albowiem sen o Wielkiej i Wszechmocnej Rosji nadal tkwi w jego umyśle, być może chętnie sięgnął by i pod inne terytoria, które kiedyś były przynależne do ZSRR i stworzyć znów wielką rosyjską potęgę,wielką strefę swoich wpływów, wielokrotnie przewyższającą wpływy USA na świecie.
Oczywiście te butne słowa Putina nie mogą zostać bez żadnego echa nie tylko w krajach sąsiadujących z Ukrainą, ale również i na całym świecie zapanowała panika, bowiem może to być zaczątek III wojny światowej, wystarczy , że ktoś nie wytrzyma i odpali jedną bombkę…..
Dzisiaj w Polsce odbędzie się narada Prezydenta, Premiera i przedstawiciela opozycji Jarosława Kaczyńskiego, a jutro Rada Bezpieczeństwa kraju podejmie ważne polityczno – strategiczne rezolucje, co ciekawe, po raz pierwszy w Radzie Bezpieczeństwa będzie też brał udział Jarosław Kaczyński( do tej pory na nią się obrażał), albo uznał, że sytuacja w naszym regionie jest rzeczywiście niebezpieczna, albo ( jak to jest w jego zwyczaju) jest to kolejny krok przedwyborczy, albowiem brak jego udziału w tak ważnej politycznej chwili źle na pewno wpływało by na opinię jego wyborców, nie ważne zresztą, jakie pobudki są przyczyną jego aktywności, ważne, że jest z Polakami, którzy liczą na jakieś mądre kroki naszych polityków.
Ale co my w sumie możemy uczynić ? pewno najważniejsze skrzypce będą odgrywały inne mocarstwa jak USA, , Niemcy, Francja, czy inne polityczne konfiguracje jak Unia Europejska czy NATO którzy już wyrazili swoją dezaprobatę na militarne zakusy Putina, ale teraz muszą wyciągnięte być odpowiednie wnioski i wprowadzenie ich w życie. Na razie Kanada i USA odwołała swój udział w szczycie G8, który ma się odbyć w Soczi, teraz czas na wprowadzenie innych sankcji wobec Rosji, przede wszystkim gospodarczych, które mogłyby w Rosję uderzyć i spowodować, że decyzje Putina zostaną poskromione.
Jedną z takich celnych decyzji byłaby sprzedaż przez USA gazów łupkowych, to ekonomicznie bardzo uderzyło by w Rosję, która już teraz odgraża się, że przymknie kurki Ukrainie, a gaz to przecież najważniejszy atut Putina.
Zobaczymy jak dalej potoczą się sprawy Ukrainy, Rosji, Europy i ewentualnie całego świata, ja jestem przyznam nieco przerażona…….

Wczoraj Monika urządziła małą kolacyjkę, na którą też zostałam zaproszona, były jej dalsze kuzynki z mężami i dziećmi  jednych z nich, dla mnie też Rodzina, bowiem są to dzieci mojej kuzynki która też na końcu na chwilkę do nas zawitała.
Może i dobra była taka mała przerwa od politycznego śledzenia TV i internetu i nerwowego obgryzania paznokci, co dalej będzie z losami świata, ale ledwo goście sobie poszli, wróciłam na stanowisko ” czuwania” i tkwiłam na nim aż do 3.30 rano, więc przyznam, jestem nieco dzisiaj niewyspana.
Ale co tam spanie ( podrzemię ewentualnie trochę popołudniu), ważne, żeby być na bieżąco i wiedzieć, co nas czeka, aby nie czuć się potem nieprzyjemnie zaskoczonym.
To tyle na niedzielny dzionek, niezbyt miły ten mój wpis jest dzisiejszy, ale nawet pochmurna pogoda nie jest w stanie ze mnie wykrzesać chociażby jakiś mały promyczek radości.

To może jakiś ładny kwiatuszek Elusi na poprawienie humorku?

wpis na sobotę

Poczytałam sobie dzisiaj w Gazecie pl, jak to z wielkim entuzjazmem  prawicowcy rzucili się z inwektywami na mojego ulubionego ( nie ukrywam) Jarka Kuźniara z TVN – 24.
Pewnie, że i sam Jarek tą drakę  niejako wywołał, albowiem kiedyś zbuntował się, gdy zaczęli go obrzucać inwektywami, ba nawet ostatnio odgrażał się na Face Booku, że będzie z imienia i nazwiska wymieniał te osoby, które go błotem obrzucają. No i zaczęło się, Onet tą wypowiedź zamieścił, a żądny krwi prawicowy lud rzucił się na żer. Czego oni tam nie wypisywali, fakt, że Jarek ma cięty język i czasami umie dopiec nie jednemu, ale każdy z tych zarzucających całe zło tego świata biednemu Jarkowi zapomniał, że i on ma prawo do swojego własnego zdania. Dlaczego nikt nie czepia się pani Ewy Stankiewicz, która też nie jednego człowieka już obrzuciła tym dziennikarskim błotem, chociażby kiedyś posła Niesiołowskiego, a ostatnio ministra Sikorskiego.
Czy tylko jej, jako ( niby) niezależnej dziennikarce wolno krytykować innych? ona ma na to wyłączny glejt?
A tym co zazdroszczą Jarkowi dobrej posady, proponowałabym jeszcze trochę się poduczyć i zabrać do jakiejś roboty, sama manna z nieba nie spada, nie wystarczy siedzieć w wygodnym fotelu i mając za złe wszystkim z zazdrości inwektywy tylko pisać.
Jest i inna moja rada: prosta sprawa, gdy ktoś nie lubi oglądać TVN – 24, czy Jarka Kuźniara, bo wydaje mu się, że są stronniczy i prorządowy, to zawsze można TV wyłączyć, albo przełączyć chociażby na Telewizję Trwam, gdzie prawda jak róże potokami płynie przez 24 godziny na dobę.
W końcu mamy demokrację i każdemu wolno wierzyć w to, w co chce wierzyć, nie demokratyczne jest tylko narzucanie na siłę swojej woli, czego TVN nie czyni, oni mają tylko taką  a nie inną opinię o otaczającej nas rzeczywistości, a jaka ta rzeczywistość faktycznie była i kto miał rację pokaże w przyszłości historia, która należycie bieżące fakty oceni.
Ja w każdym bądź razie oglądam TVN – 24, uwielbiam wprost poranki z Jarkiem Kuźniarem, lubię też oglądać Szkło Kontaktowe i już, wolno mi, żyję bowiem w wolnym kraju. Za to nie oglądam Telewizji Trwam i nie słucham Radia  Maryja, bo tam według mnie nie tylko, że ogłupiają ludzi inną prawdą, to w dodatku (przynajmniej Radio Maryja) powinny się te stacje zajmować sprawami ducha, a nie polityką, takie przynajmniej są ich założenia.
I tyle na ten temat mam do powiedzenia.

Popatrzcie za okno, już prawdziwie ciepłe, wiosenne słoneczko, wbrew temu, co jeszcze niedawno chcieli nam  niektórzy wmówić, że zima jeszcze powróci.
Otóż nie powróci, a kto marzy o dobrej jeździe na nartach proponuję wyjazd…w Alpy, tak, tak w Polsce już zimy nie doświadczysz, chociaż w Zakopanem wciąż jeszcze sporo turystów, ale już kończy się ostatnia faza polskich ferii, teraz do szkól powrócą, już wszystkie dzieci i będzie chwilę, czyli aż do Świąt Wielkanocnych spokój.
A propos Zakopane, wczoraj wydarzył się tam tragiczny wypadek, na wskutek spłoszenia przez auto konia, niestety został poszkodowany 80 letni fiakier, którego koń pociągnął za sobą, a ten uderzył głową w słup latarni. Dzisiaj przyszła smutna wiadomość: owy fiakier na wskutek odniesionych ran zmarł dzisiaj nad ranem w szpitalu, szkoda go wielka, chciał człowiek uratować innych i złapać spłoszonego konia, który mógł narobić dużych szkód, sam przypłacił to życiem.
Świeć Panie nad jego duszą.
 
I jeszcze na koniec krótkie słówko do Hanulki: fajnie, że znów u mnie w komentarzach zawitałaś (  że czasami mnie odwiedzasz widzę w swoim „liczniku” stron.)
Faworki to tez fajna sprawa, dlatego specjalnie dla Ciebie dzisiaj Ci je zamieszczam, wszak Zapusty jeszcze wciąż trwają.

Wszystkim przemiłej i słonecznej soboty życzę