I co? Przed nami kolejny śliczny i ciepły dzionek. I tak ma być aż do końca weekendu, a może i jeszcze dłużej…..
Pani Premier Kopacz, już oficjalnie na to stanowisko powołana próbuje tworzyć nowy rząd..
Prawda, za wiele możliwości na jakieś cuda nie ma, bo następne wybory parlamentarne już za rok, ale musi stworzyć taki rząd, aby przekonać do siebie wszystkich ( no przynajmniej te 70 procent) Polaków, aby wygrać następne wybory i mieć następne cztery lata do przeprowadzania nowych reform.
Jak na razie trzeba przyznać, że pani premier jest bardzo atakowana, szczególnie ze strony prawicy, pomimo, że jeszcze oficjalnie swojego rządu do działania nie powołała. No cóż, prawica widać też szykuje się do zwycięstwa w przyszłych wyborów, więc swoim starym zwyczajem zwalcza rządzących pomówieniami i dewaluowaniem rządzących, bowiem prawica żadnego pomysłu na rządzenie nie ma, a program, który rzekomo posiada ogranicza się do slow: PO musi odejść. Niestety, prawda jest taka, że PIS żadnego programu nie posiada, ale Kaczyński koniecznie chce te następne wybory wygrać, aby ostała mu otwarta droga do swoich własnych celów, mianowicie pomścić wszystkie swoje dotychczasowe porażki. Dopiero wtedy będziemy mieli Białoruś, kto nie będzie myślał jak Kaczynski musi siedzieć. Na szczęście coraz więcej osób widzi ten jego plan i jego zamierzenia i mam nadzieję, że mądrzy ludzie dadzą szanse nowej pani premier przeprowadzić kraj przez ten ciężki przedwyborczy okres .
Pani Ewo! życzę pani powodzenia i niech pani pokaże Pisowcom, kto tu rządzi – Kobiety górą!!!!!!
Innych pomysłów na dzisiejszy wpis nie posiadam, więc może dla osłodzenia mojego politycznego wątku coś na wesoło?
Jaś zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował i gdzie wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka, zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikają jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami, powiedział:
– Domyślam się, o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
– Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
„Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukierniczkę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć”.
Odpowiedź przyszła parę dni później:
„Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła.”
No i to by było na tyle. Miłego wtorku życzę
