Leje

 

Leje,  po prostu leje deszcz. I tak sobie pomyślałam, czy aby nas ktoś nie oszukał?
Przecież to miał być piękny jesienny weekend. O żadnym deszczu nie mówiono.
I znów okazało się, że rzeczywistość jest całkiem inna niż prognozowano.
No tak, wiadomo,  prognoza pogody albo się spełni, albo nie.
Wczoraj nie było co prawda pacjentów do rentgena, ale już sobie całe moje „biuro” przygotowałam : koperty, kopertki popieczętowałam, przygotowałam płytki do nagrywania, mazaki, długopisy….. teraz tylko czekam na pacjentów.
Ale to dopiero w poniedziałek, na razie mam weekend i odpoczywam.
A że nie mam żadnego trunku ( a dzień jest barowo – łóżkowy) więc idę sobie jeszcze troszkę pokimać.
Miłej soboty życzę.