I już wiem, że Ulka wróciła, wczoraj w komentarzu przypomniała mi wiersz Pana Kawusi o jesieni
Pozwólcie, że go dzisiaj przytoczę:
Jesień.
Już przyszła Pani Jesień i stanęła nad nami ,
Odcienie brązu i złota – to jej malowanie ,
Obstawiła świat cały ciemnymi chmurami ,
Podarowała nam deszcz i wiatru targanie.
Już przyszła Pani Jesień i stanęła nad nami ,
Złoto wiatrem sieje , brąz na drzewach osadza ,
Rozpostarła dymy ognisk nad szarymi polami ,
Zimno i smutek swym podmuchem sprowadza .
Już przyszła Pani Jesień i stanęła nad nami ,
Zimno i nieprzyjemnie za jej jesienną zasłoną ,
Mgły się leniwie snują nad jeziora brzegami ,
W ich cieniu las przygasł swą barwą zieloną .
Już przyszła Pani Jesień i stanęła nad nami ,
Pogroziła nam wiatrem i deszczu topieli ,
Serce serca szukają z jesiennymi barwami ,
Usta ust z drżeniem w tej deszczu kąpieli ….
Już przyszła Pani Jesień i stanęła nad nami ,
Droga Pani ! nasze serca nie na Panią czekały ,
Lecz na ciepło i słońce , które swymi promieniami
Nie Panią , lecz Pana Jesiennego zawsze kochały .
Piękny wiersz Urszulko, jakbym o Panu Kawusi mogła zapomnieć, On był Serdecznym Przyjacielem na wszystkie pory roku.
Nigdy przeze mnie nie zapomniany……
Zamieściłam w tytułowym zdjęciu piękny jesienny liść, ale jaka by to była środa, gdyby zabrakło w moim blogu pięknej róży dla Ulki?
Dlatego zamieszczam dzisiaj specjalnie zadumaną różę dla Ciebie Ulu. Niech ona przypomina i Tobie i mnie te miłe wspólne chwile z Panem Kawusią.
Wiadomość – ciekawostka dnia wczorajszego : Matki oburzone osłami kopulującymi w zoo. Radna PiS interweniuje: Dzieci oglądają, tak nie może być.
Pozwólcie, że pozostawię to bez komentarza!!!
A w Zakopanem, w górach spadł już pierwszy śnieg, oglądałam wczoraj piękne zimowe zdjęcia z Kasprowego Wierchu. Widziałam już nawet ulepionego pierwszego śnieżnego bałwana!
Na Kasprowym Wierchu leży już 12 cm śnieżna pierzynka, a temperatura spadła do minus 3 stopni Celsjusza.
Pewnie już amatorzy białego szaleństwa szykują swój narciarski sprzęt.
A pomyśleć, że dopiero co kapali się w ciepłym Bałtyku i wygrzewali swoje ciała na polskich ( i nie tylko) plażach.
A czy my, zwykli śmiertelnicy też mamy szykować już ciepłe kurtki, szaliki, czapki , rękawiczki i botki?????
Ciężko jest przestawić się na zimową aurę, chociaż zapowiadali, że ten najbliższy weekend ma oscylować jeszcze z temperaturą około 20 – 23 stopni.
I komu tu wierzyć??
Remont w mojej pracowni jeszcze trwa, ale tyle jeszcze innych ” przygotowawczych” problemów do rozwiązania pozostało, wiadomo, rozruch nie jest ( wbrew pozorom) taki łatwy, po drodze wychodzi wiele szczególików, które trzeba wymienić, poprawić.
Tak więc ten tydzień wciąż jeszcze będzie przygotowawczy, może w następnym będzie już całkowity rozruch?
I to by było dzisiaj na tyle:
Idzie sobie przez las Czerwony Kapturek. Nagle podchodzi do niego wilk i pyta:
– Dokąd idziesz Czerwony Kapturku?
– Idę do swojej babci.
– A po co idziesz do tej babci?
– Niosę dla niej różne słodycze, łakocie.
– A możesz mi podać jej adres?
– http://www.babcia.com.pl
Cześć! Miłego dnia

