pełnia księżyca

 

Jednak mam coś w sobie z lunatyka, bo znów zareagowałam na pełnię tzn obudziłam się  o trzeciej w nocy i…….”lunatykowałam”
W moim przypadku polega to na łażeniu bez sensu po mieszkania, a to odwiedzam łazienkę, a to kuchnię, gdzie czegoś się napiję. Tej nocy było jeszcze wyjątkowo gorąco ( oj porządnie te kaloryfery grzeją), więc musiałam otworzyć okno. Potem jeszcze po włączeniu mojego „usypiacza „pt. Rodzina Zastępcza co prawda się lekko zdrzemnęłam, ale w sumie taka noc „na raty” jest do niczego. Nogi mnie potem bolą, ha, ha, już kiedyś o tym pisałam, że mam wielkie trudności wtedy z chodzeniem ze względu na ból stóp, one są chyba najsłabszym ogniwem w moim ciele.

Jeszcze nie było odpowiedzi na moją pierwszą interwencję  papierosa – elektrona  firmy Mild, a już następny też przestał się ładować.
Dzisiaj zatelefonowałam do Pani z Biura Interwencji, właśnie otrzymała tamtego wadliwego papieroska, uznała moją skargę i na tego i na tamtego papierosa i mam dzisiaj otrzymać informację, jakie podejmą kroki w kierunku rozwiązania tego problemu. Bo to nie chodzi tylko o sam wkład – czyli baterię ( 2xpo 40zł), ale również zakupiłam dwie ładowarki (2×30 zł) ni i 10 ustników ( 10 x 7,5), które do innych papierosów mogą nie pasować, więc w sumie zrobiła się z tego całkiem niezła sumka. Ano, poczekam trochę spokojnie, zobaczymy, jaką odpowiedź dostanę.

Kiedyś już pisałam, że podejmuję zdecydowane kroki w kierunku poprawy mojego zdrowia. Jeszcze nie chcę nic szczegółowo pisać, ( żeby nie zapeszyć), dopóki nie wyjaśni się, czy w ogóle będę mogła te kroki podjąć, czy nie, bez żadnych przeciwwskazań medycznych. Wczoraj był u nas kolega Moniki, dr. Łukasz ( ale nie mój bratanek), który powiedział mi, że to jest bardzo mądra decyzja, sam by na moim miejscu taką podjął i obiecał, że spróbuje mi pomóc dostać się do tego pana doktora, który dalej mnie poprowadzi (albo i nie, gdy będą stanowcze przeciwwskazania). Tak więc trzymajcie kciuki, by moje wielkie zamysły się udały. Ale i tak wszystko będzie się działo dopiero w przyszłym roku.
No tak, ale w sumie ile jeszcze tych dni tego roku mamy?, no nie wiele.

Nie zanudzam dzisiaj już  dalszymi moimi problemami, wypada mi tylko życzyć wszystkim wspaniałego weekendu, kto sprytnie wziął sobie w poniedziałek urlop, ma przed sobą cztery dni laby. Ja w poniedziałek normalnie pracuję!!!!