Dzisiaj mija 54 rocznica śmierci mojej Mamusi
Day: 19 listopada 2014
Rozrzutność
Dzisiaj postanowiłam być rozrzutna, a co, przecież Uli należą się co najmniej trzy róże, prawda?
Uleńko, znów mamy dzisiaj środę i znów pędzę dzisiaj do Ciebie ze ślicznymi różyczkami.
Są tak piękne, że rozproszą ciemne chmury nad Poznaniem i precz je przegonią.
Zresztą nie tylko nad Poznaniem i nie tylko chmury na niebie, ale te polityczne chmury, które zawisły nad Polską i jakieś dziwne afery się w związku z tym porobiły. No fakt, trochę to dziwne, że PSL, który wg wstępnych, sondażowych wyborów otrzymały 17 procent, nagle się okazuje, że posiada władzę nieomalże w całej Polsce. Jeszcze pewno te wyniki się zmienią, gdy doliczą punkty z dużych miast, tam raczej mało osób na to stronnictwo głosuje, w przeciwieństwie do regionu, ale co się krwi niektórym napsuło, tyle ich. Teraz pewnie moja „ukochana” partia PIS siedzi w kątach z zaciśniętymi kciukami i zaklina rzeczywistość.
Już oczywiście znów zaczynają mówić o przekrętach i fałszowaniu ( jakoś nic o fałszowaniu nie mówili, gdy sondaż powyborczy dawał im zwycięstwo), jest całkiem możliwe, że będą występowali o unieważnienie wyborów i o ponownych wyborach w Polsce. Kto wie, czy to będzie dobre dla Polaków, czy nie. Tym bardziej, że SLD również jest skłonne składać pozew o unieważnienie wyborów, w których, co tu mówić, dostali okropnie po nosie, jeszcze nigdy SLD tak nisko w rankingu nie było.
Ale to jest panie polityka, zawsze musi być brudna, nawet gdyby okazało się, że brudną tak do końca nie jest.
Na razie farsa powyborcza trwa, wyniki leniwie spływają do Komisji wyborczej, po drodze potykając się na wadliwie działające serwery.
No ale o czym tu mówić, gdy okazuje się, że tymi serwerami i programem wyborczym zajmuje się młodzież szkolna, której powierzyli tak ważne zlecenie. Ja wiem, że teraz zdolną mamy młodzież, ale w obliczu tak ważnego wydarzenia, jakim są wybory, zlecanie takich działań osobom mało kompetentnym jest raczej nie poważne i źle świadczy ( niestety) o Polsce. To jest blamaż na cały świat, bo na pewno to wydarzenie interpretowane są we wszystkich i nie polskich mediach. Ja wiem, że świat komputerowy jest bardzo skomplikowany i czasami przewrotny, ale trudno powiedzieć tutaj o pojedynczym błędzie, ten cały system, który wdrożono jest całkiem wadliwy od początku do końca i nawet twórcy tego systemu nie potrafią sobie dać rady w pokonaniu wielu błędów, które wprowadzili. Trudno o tym więcej pisać, bo przecież jaki jest koń każdy widzi, a to był chyba koń trojański. Kto i dlaczego go wprowadził nie wiadomo, ale jedno jest pewne, że bardzo nadszarpnął polską racją stanu i niestety będzie niewątpliwie miał wpływ na to, co niebawem nastąpi.
I obym nie była złą wróżką w tej materii. A może właśnie komuś zależało, aby taki zamęt wprowadzić?/ Oj, chyba ulegam jakieś magicznej wizji spiskowej, więc stanowczo muszę zakończyć ten mój polityczny wywód.
Wczoraj w Krakowie było okropne listopadowe popołudnie. Rano było jako tako, po godz 13 rozpadało się i powiało listopadowym chłodem, czyli było tak, jak najwięcej nie lubię. Dzisiaj jest ponuro i mżysto. To może i ten śnieg byłby lepszy? Chociaż nie, zdecydowanie wolę zieloną trawkę.
Miłej środy wszystkim życzę, a Uli dodatkowo posyłam jeszcze buziaki do Poznania.

