No nie tylko na Brackiej. Wczoraj do południa Kraków jakoś wytrzymywał utulony w czapie chmur i smogu, popołudniu deszcz już dawał się poznać jako nieprzyjazna człowiekowi aura, dodatkowo chłodem wiejąca. Ot taką mamy porę roku.
Dzisiaj rano ze zgrozą popatrzyłam na mapę pogody, pokazywaną na TVN-24, na niej w każdej części Polskiej, czyli w Małopolsce też, widać takie śmieszne płatki zapowiadającej się zimy.
W niektórych częściach Polskich też już pobielało, ale to i tak ma się nijak do strasznej śnieżycy w USA, która już pochłonęła sporo ofiar. Jednym słowem sypnęło tam nieźle śniegiem, nieomalże w 50 stanach, nawet tam, gdzie zazwyczaj o tej porze roku jest tropik, powiało chłodem.
Ale co my tam o Ameryce mamy myśleć, lepiej patrzeć na to, co u nas się dzieje.
A dzieje się sporo. Na przykład prezes Kaczyński i szef SLD występują ze swoimi postulatami o unieważnienie wyborów.
Ciekawe, że jeszcze kilka dni temu, gdy po pierwszych ankietowych wynikach powyborczych, które przynosiły one zdecydowaną wygraną PIS-owi sam Kaczyński nie potrafił ukryć swojej radości i ani słowem o fałszerstwie nie wspominał. Dopiero, gdy rzeczywistość nie okazała się dla jego stronnictwa tak całkiem jednoznacznie wygraną, zmienił swoje stanowisko i wspierany przez SLD, któremu też zdecydowana przegrana jego partii się nie spodobała spróbowali wespół zespół zakwestionować wyborcze wyniki.
Musimy sobie jasno powiedzieć: wiadomo było, że Kaczyńskiemu nigdy nie spodobają się wybory, które jednoznacznie nie przyniosą mu wygranej, a wiadomo też, że lewica w Polsce już całkowicie się rozpadła i to chyba raczej na własne życzenie. SLD już nie potrafi zawalczyć o swoich wyborców, niestety ich wyborcze propozycje wyglądają mgliście, a również ta partia pozbawiona jest charyzmatycznego przywódcy, który potrafił by porwać swoich zwolenników.
Na pewno samą walką z Kościołem, krzyżami i popieraniem seksualnej odmiany nie wygrają, Na tym właśnie przejechał się Palikot, teraz przyszła kolej na Millera, który nie ma żadnych innych mądrych i przejrzystych propozycji niż te, które już się „przejadły”.
Ja wcale nie twierdzę, że PO jest całkiem doskonałą partią, niestety sporo sobie przez te lata nagrabili i jakoś pomału i niezbyt chętnie wprowadzają ozdrowieńcze zmiany w sposobie prowadzenia polityki. A polityka nie jest wcale łatwa, bo tyczy nie tylko samego państwa, ale również i odnosi się do politycznej rzeczywistości naszych sąsiadów i innych krajów, z którymi łącza nas jakieś wspólne, bądź polityczne, bądź gospodarcze sojusze, czy powiązania.. I to wcale nie oznacza kondominium, jak to niektórzy głoszą, to jest pewnego rodzaju współzależność, tym bardziej konieczna w tych bardzo niebezpiecznych czasach.
I tu przypomina mi się wiersz Wszyscy dla wszystkich:
Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?
A i murarz by przecie
Na robotę nie ruszył,
Gdyby krawiec mu spodni
I fartucha nie uszył.
Piekarz musi mieć buty,
Więc do szewca iść trzeba,
No, a gdyby nie piekarz,
Toby szewc nie miał chleba.
Tak dla wspólnej korzyści
I dla dobra wspólnego
Wszyscy muszą pracować,
Mój maleńki kolego.
Tak wszyscy dla wszystkich!!! Nie tylko na co dzień, ale właśnie i w polityce. Tylko dlaczego niektórym tak trudno jest zrozumieć, że tylko wspólnie można prowadzić świat w bezpieczną stronę?
Bo nie ma to jak dobrze żyć ze sąsiadami. A i wróg jest mniej wrogi, gdy do niego się uśmiechniesz, a nie tylko zygasz w niego swoimi pazurami.
I to by było tyle słowa mojego na dzień dzisiejszy, pozostaje mi tylko życzyć miłego i spokojnego dnia.
No i dołączam małego ślicznego, słonecznego kwiatuszka na poprawę jesiennego humorku:

