i jeszcze dla Hanuli

 


I znów te cudne ozdoby warzywno – owocowe.
Wczoraj miałam na Face filmik, pokazujący, w jaki sposób można pokroić jabłko, aby powstał z niego łabędź, czy kaczuszka.
Trzeba powiedzieć, bardzo to było sprytne, ale nie dostępne  dla mnie, niestety. Pewnie prędzej ponacinane miałabym sobie  paluchy, niż  jabłka,  z których  tak zgrabnie  ta pani  formowała ptaszki. Wszak jednak nie każdy może zostać artystą, trzeba mieć do tego wenę no i manualną  smykałkę.
Nie, zdecydowanie taka zabawa to nie dla mnie. Kiedyś usiłowałam zrobić koledze szalik na drutach i rozpoczęłam go od około 30 oczek, a im dłużej go robiłam,  tym tych oczek przybywało i przybywało, skończyło się chyba na setce. Tak więc manualnie jestem do niczego!!!!

 

Dzisiaj nie idę do pracy, za zgodą władz mojej Przychodni, pozostaję w domu i udaję Baby Sitter.
Dobrze, że przynajmniej nie muszę zmieniać pieluszek i karmić butelką, ale Mia jest jeszcze na tyle mała, że sama nie może w domu pozostać.
Zresztą nie tylko nie może, ale się i boi być sama w tym olbrzymi mieszkaniu. I wcale się jej nie dziwię, szczególnie, że u nas w mieszkaniu ( no przynajmniej u mnie w pokoju) skrzypi podłoga, skrzypi szafa…
A poza tym po przedpokoju czasami przemyka czarna dama bez głowy, na szczęście Mia o tym nie wie, bo inaczej chyba cały czas musiałabym ją trzymać za rękę. Mieszkam w starej pożydowskiej kamienicy, w której podczas wojny mieszkali Niemcy, podobno w naszym mieszkaniu pozbawili kobietę głowy i od tej chwili czasami przemyka się ona  właśnie po przedpokoju z czarnym woalem na miejscu gdzie ta  głowa wcześniej była,.  Tą damę można zobaczyć tylko z jednego pokoju w naszym mieszkaniu , na szczęście bardzo rzadko, mnie osobiście udało się zobaczyć ją tylko raz, ale wcale za takim obrazem przemykającej damy nie tęsknię.

Zapraszam dzisiaj rano przed telewizorek wszystkich, którzy śledzą losy Dawidka Spałka. Dzisiaj o godzinie 9.40 w Dzień dobry TVN ekipa telewizyjna TVN-u odwiedzi w domu rodzinę Spałków i nakręci reportaż o tym biednym dziecku i jego rodzinie. Myślę, że to będzie bardzo ciekawy reportaż.
Cieszę się, że TVN wziął w opiekę Dawidka i naświetla jego sytuację rodzinną dla ogółu. Wiem, że jest sporo wrażliwych osób, którzy losami Dawidka się interesują, co widać chociażby po polubieniach i komentarzach na jego stronie na Face Booku, no i są zawsze wrażliwi na apele Dawidka o pomoc nie tylko dla niego, ale i dla innych chorych dzieci. To takie ważne, że potrafimy się dzielić z innymi!!!!

A, jeszcze napomknę, że zrobiłam następny krok w mojej „zdrowotnej” sprawie, mianowicie dostałam skierowanie  od mojego  lekarza pierwszego kontaktu do Poradni Chirurgicznej jednego z krakowskich szpitali, gdzie będą dalej toczyły się ( albo i nie, gdy się nie podejmą jednak mojego leczenia) moje losy. Dalszy ciąg serialu pt „Ewusia u lekarza” nastąpi niebawem……

I na koniec myśl dnia:

Miłego piątku, mimo nieszczególnej pogody