zabawa z ż

 

 

– żółta żaba żarła żur z  dużej żelaznej menażki……..
-żądam, żeby żaba żółwiowi nóżki użyczyła….
itp….itp….itp. To były tylko takie małe ćwiczona ze zdaniami na i z  literą ż
A po co mi to było? Ot tak sobie, trzeba czasami mózg przećwiczyć, aby przypadkiem  pan Alzheimer nie przyszedł i go nie schował gdzieś w głuche  zakamarki.
A i czasami miło jest wspomnieniami powrócić do 4-5 klasy i przypomnieć sobie zadania, które wtedy się robiło…….

Dzisiaj „cicha” sobota przedwyborcza, więc i ja się do  niej usposabiam, siebie rozgrzeszenia udzielam i długiego pisania dzisiaj nie uskuteczniam.
Zawsze jest jakiś powód, żeby krótszy tekst puścić, prawda?|
Ale miłej soboty i tak wszystkim życzę.

PS : Dana, tak te piękne przedwczorajsze i wczorajsze  wyroby z warzyw i owoców można wyczarować, oczywiście pod warunkiem, że ktoś ma takie zdolności.