Pis dostał wczoraj sążnistego łupnia we wszystkich miastach wojewódzkich i niektórych mniejszych.
A tak im coś się tych ich w pisich łebkach roiło……….
Co najlepsze, to stracili dwa swoje bastiony Radom i Elbląg. Widocznie tam się już rozeznali, co Pis potrafi.
Dla byłego prezydenta Elbląga, pana Wilka to może i lepiej, przynajmniej nie będzie musiał latać z tą łopatą, by kanał do Mierzei Gdańskiej przekopywać.
No i w Warszawie Kolumna Zygmunta będzie stała na swoim miejscu, nikt, przynajmniej chwilowo, nie zmieni jej patrona.
A co do Krakowa? Też się cieszę, że pozostał prof Majchrowski na prezydenckim fotelu, może niektórzy sądzą, że mało zrobił, ale tak krawiec kraje, jak mu materiału staje. Mamy pięknie odnowione ulice, nowy tabor tramwajowy, ładne Rondo Mogilskie i bardzo sprawnie i bezkolizyjnie przejezdne Rondo Ofiar Katynia, mamy w końcu otwartą nową, wspaniałą Arenę Kraków, czy to naprawdę jest nic?, no nie powiedziałabym. Fakt, jest wiele rzeczy, które powinny się zmienić, np. b. drogie bilety tramwajowe i autobusowe, ale jest możliwość wykupienia biletów godzinowych, gdzie możesz nawet kilkoma tramwajami, czy autobusami i na tym samym bilecie w ciągu jednej godziny się poruszać, co dla osób młodych i zdrowych pewnie jest nawet pewnym udogodnieniem ( starzy nie bardzo chcą się przesiadać), ale za to na trasy licznie wprowadzane są tabory niskopodłogowe, co z kolei ułatwia podroż osobom niepełnosprawnym, przy darmowej komunikacji ( co proponował kontrkandydat) nie można by było zakupywać nowego taboru, a ten, który jest obecnie szybko by się zniszczył. Znane jest bowiem powiedzenie, że co tanie, to drogie i drugie, że to co łatwo darmo przychodzi, szybciej się niszczy, bo ludzie mniej o to dbają.
A że niektórzy oskarżają prezydenta o układy i układziki? A czyż na tym właśnie władza nie polega???, czasami trzeba iść na kompromis, trzeba znaleźć dobry dostęp, aby to co było zaplanowane szybciej i sprawniej było przeprowadzone. Ale jakoś do tej pory wcale nie słyszałam, żeby prezydent czy Rada Miasta Krakowa była oskarżana o jakieś korupcje. No i zupełnie nie wiem, czy dobre byłoby dla Krakowa to budowanie pomników, zamiast na przykład szkół, czy przedszkoli? Zresztą ktokolwiek by rządził i tak znajdzie się cała masa niezadowolonych, bo Polacy już tak mają, nie potrafią się cieszyć tym co mają i uwielbiają narzekać.
Obiecywać w wyborach wszystko można, tylko sztuka potem się z tych obietnic wywiązać.
Dlatego cieszę się, że w Krakowie zdecydowanie wygrał poseł niezrzeszony, prof. Jacek Majchrowski.
Sensacją wyborów na pewno było to, że prezydentem Słupska został Robert Biedroń, zdecydowany przedstawiciel ludzi o innej seksualnej orientacji, co świadczyć może o tym, że nie jest to jedynym kryterium, żeby głosować przeciw.
Dzisiaj ważny dzień dla naszego premiera Donalda Tuska, dzisiaj w Brukseli obejmuje on fotel prezydenta Europy. Oby wszystko zawsze szło po jego myśli.
Fakt jest jeden, że rzeczywiście udało mu się, jak obiecywał, dobrze opanować język angielski i już w tym języku udzielił pierwszych wywiadów i dzisiaj na pewno też tyn językiem będzie się posługiwał podczas uroczystego przejmowania władzy , no i oczywiście ten język będzie jego urzędowym językiem podczas sprawowania swojej władzy.
Nareszcie mamy GRUDZIEŃ, czyli mój znielubiony listopad przeszedł już do lamusa. Teraz tylko same chwile przed nami : za kilka dni Barbórka, potem przyjdzie z prezentami i rózgami św Mikołaj, no i w końcu ten czas przedświątecznej krzątaniny, magiczny Wigilijny wieczór, święta i…Sylwester zakończy nam i grudzień i ten rok.
Przyjdzie następny, który nie wiadomo jeszcze co nam przyniesie…..
Ale póki co, prawie wszyscy, prócz oczywiście mnie i jeszcze kilku znajomych mi osób, czekają na śnieg, ale z kolei jak by miało wyglądać Boże Narodzenie bez śniegu?????
Na te 2-3 dni śniegu nawet się zgadzam. Inaczej nie można byłoby zanucić melodii Białe Boże Narodzenie.
Dzisiaj, jak zwykle w poniedziałek mam zmianę popołudniową, tak, że mam jeszcze chwilkę na „pozbieranie się”. Czemu tak piszę? Otóż znów rozregulowałam sobie nocne godziny i do godziny 4-5 po prostu nie mogę zasnąć. Nawet „usypiacz” nie do końca działa, to znaczy Ipla musi włączona być cały czas, bo gdy tylko wyłączam komputer, sen natychmiast odpływa. Dziwne, że w dzień nie mam podobnych kłopotów, gdy jestem senna natychmiast zasypiam i śpię kamiennym snem 1-2 godziny. A może to dlatego, że w nocy wszystkie myśli są czarnego koloru???
W Krakowie mróz, cóż, nadeszły te gorsze dni……
No to teraz tradycyjne moje życzenia, tym razem aż potrójne: Miłego poniedziałku, dobrego całego tygodnia i bardzo udanego miesiąca grudnia.
Świątecznie będę życzyć nieco później.
P.S. a ten zamieszczony motylek to moja nadzieja, że wszystkie moje i nie tylko moje myśli zakończą się optymistycznie.
Motylek w grudniu?????? A czemu by nie???????
