Przyznaję, że zaczęłam ten blog już na wszelki wypadek wczoraj pisać, bo bardzo się boję, żebym nie nie spóźniła się dzisiaj na tą wizytę. Bo jakże to tak by miało się, umówiłam się po godz 8-smej i się spóźniłam. Ale i tak podejrzewam, że chwilkę w kolejce posiedzę, nic to, wezmę jakąś gazetę ze sobą. Grunt, żebym była przyjęta. Nie wiem jakie tam są zwyczaje, czy mam się rejestrować? A co będzie, gdy się dowiem, że nie ma już miejsca do tego pana doktora? Mam mówić, że jestem z nim umówiona? – chyba tak.
Przyznaję, trochę się boję, czy to wszystko mi się uda. Boję się?… nie jestem wręcz przerażona, mam wprawę.
Więc znów wszystkich o te zaciśnięte na szczęście kciuki proszę, odwdzięczę się jakimś dobrym słowem, ładnym zdjęciem……
Już dzisiaj takie piękne, słoneczne kwiatki zamieściłam, jako dobry znak.
Jeszcze jeden dobry znak odczytałam wczoraj.
Wczoraj, na jubileuszowym Konkursie Miss Polski została moja imienniczka Ewa.
Bardzo się cieszę, śliczna dziewczyna, nagroda jej się należała.
Chociaż trzeba przyznać, że dosyć trudno ( no, może z jednym wyjątkiem dziewczyny o brzydkiej, krzywej twarzy) było wybierać.
Ale skończyło się, jak się skończyło, konkurs przeszedł do Lamusa, tzn przez rok dziewczyna trochę pojeździ i będzie twarzą -sponsorką jakiś tam imprez, potem sprawa ucichnie, a za rok znów będziemy mieli czym się ekscytować.
Reasumując: jestem po średnio przespanej nocce, bo po pierwsze bardzo długo nie mogłam zasnąć, a niestety włączył mi się mój budzik wewnętrzny o godzinę wcześniej, niż ten nastawiony na Iphonie, ot jak człowiek ma nastawienie na czuwanie, żeby gdzieś nie spóźnić się.
Do tego nerwy, nerwy, nerwy, a w moim brzuchu gra cała orkiestra filharmonii, tak mi moje kiszki burczą i się przelewają. Wszystko to ze strachu.
Może już wyjdę do tego pana doktora ??, tylko jest za wcześnie i przychodnia na pewno jeszcze na siedem spustów jest zamknięta, a na dworze zbyt chłodno, żeby aż do ósmej czekać, Na razie jeszcze nie ma nawet szóstej, a proszę i nawet blog już swój dokończyłam….
Dobrego poniedziałku dla wszystkich