
A ja takie piękne wiosenne zdjęcie wstawiłam.
No tak, przecież miała już być wiosna, a tu taki „suprajz”
Nie dobrze, znów trzeba przeprosić się z cieplejszym sweterkiem, moim czarnym kapelusikiem i futrzanym kominkiem.
A może to tylko marcowo – garnkowy kaprys zimy? Bo mówią przecież ” w marcu jak w garncu”
Na razie temperatura jest na małym minusie, a w Krakowie ma wzrosnąć ona nawet do plus sześć.
Dzisiaj w Rosji może być „gorąco”, za chwilę odbędzie się pogrzeb znanego rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa, bestialsko zastrzelonego trzy dni temu w Moskwie. Pogrzeb może przerodzić się później w wielką zadymę. A teraz wszelaka zadyma może potem mieć różne skutki.
W każdym razie już jest pierwszy zgrzyt na linii Polska – Rosja, albowiem odmówiono na teren Rosji wizy wjazdowej marszałkowi Polskiego Senatowi Bogdanowi Borusewiczowi, który miał reprezentować polską delegację w pogrzebie Niemcowa. Podobno jest to odwet za sankcje wobec Rosji.
W ostatniej chwili zmieniono obecność marszałka przedstawicielem Kancelarii Prezydenta – Janem Lityńskim, też nie wiadomo, czy i on zostanie pozbawiony możliwości uczestniczenia w tej smutnej, pogrzebowej uroczystości.
Ech, ta polityka!
A ja dzisiaj idę na zmianę przedpołudniową, to jest jeden taki dzień w tym tygodniu, w pozostałe będę pracowała popołudniu.
Ale fakt, gdy wychodzę z pracy, jeszcze nie jest ciemno, jak było jeszcze całkiem niedawno. Widać, że dzień już jest o wiele dłuższy.
Wczoraj udało mi się nawet sfotografować bardzo piękny zachód słońca

Niestety z pracy wracałam już wczoraj w niezłej ulewie.
I jak tu teraz się ubierać? W każdym bądź razie na pewno trafne będzie powiedzenie „parasol noś i przy pogodzie”
Bo teraz taka kapryśna ta pogoda, więc nawet słonko może nas zwieść
Oooo, rano, gdy zaczęłam pisać ten blog, padał śnieg, a teraz już słonko pokazało kilka swoich promyczków.
Prawdziwie jak w marcowym garncu.
No to fajnego wtorku wszystkim życzę.