zakochaj się………..

 Dla Kazia w dniu Imienin: może akurat dzisiaj tutaj zaglądnie???

http://youtu.be/wO7QA04yGf4

 

Już wiosna podrosła i bzami tchnie
Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się
bez rosy po nocy i listek schnie
Kaziu, zakochaj się
Zawsze sam wciąż bez dam, jak to pojąć mam
Uroczej Iwonce N. odebrałeś sen
Jak pąki Iwonki jagody dwie
Kaziu, zakochaj się
Już lato swym kwiatom motylki śle
Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się
Spójrz drżące na łące sylwetki dwie
Kaziu, no gdzie Ty gdzie
Zawsze sam wciąż bez dam, jak to pojąć mam
W prześlicznej Małgosi F. wrze dla Ciebie krew
Małgosię na oślep brać każdy chce,
Kaziu, zakochaj się
Już jesień łzy niesie Teresie B.
Kaziu, Kaziu, Kaziu z Teresą źle
Już zima się ima wzorków na szkle
Kaziu, zakochaj się
No a ja, czyżbym ja, była taka zła
I wdzięk mam i własny dach,
Domek cały w bzach
Do twarzy mi marzyć przed domkiem we bzie
Kaziu, Ty kochasz mnie  

 

            
Mam nadzieję, że te  śpiewające życzenia mu się spodobają, nie muszę więc  dodawać  żadnych zużytych już słów, obie piosenki wszystko tłumaczą……..
Zresztą, cóż  dzisiaj słowa znaczą?, czasami puszczane są w dal, a wiatr je gdzieś porozwiewa i jak te balony znikają gdzieś za horyzontem……..
I nic już nie jest takie same, chociaż nowa wiosna nadchodzi,  to bagaż życia staje się tylko coraz cięższy.
A czas tak płynie i płynie………..
 

Ale nie byłoby środy bez róży  i róży bez środy, Ulki i mnie, prawda?


Nie zapomniałam Ulu o naszym dniu, ja tylko pierwszeństwo dałam dzisiejszemu Solenizantowi.
Niech wie, że o Nim pamiętam.
O Tobie też Ulu pamiętam, nie tylko zresztą w środy. Pewnie już jesteś od kilku dni u siebie w domku i jesteś happy.
Bo wszędzie jest dobrze, ale nie za długo, za to we własnym domu zawsze najlepiej i najwygodniej.
Gorąco Cię więc pozdrawiam i wszelakiej pomyślności na następne siedem dni, aż do następnej środy Ci życzę.
I też Ci „ruchomego” pieska posyłam, żeby nie było Ci smutno i tęskno za Twoją „Księżniczką”

Wczoraj już pomału zaczęłam czynić przygotowania przed szpitalne, bo przecież pod koniec tego miesiąca idę do pierwszego szpitala na badania, a na początku kwietnia, czyli już za miesiąc i cztery dni idę na operację.
Wczoraj znalazłam już sobie odpowiednią podomkę , bieliznę i skarpety w jednym sklepie internetowym, wszystko to wsadziłam do koszyka, ale gdy zaczęłam rejestrację do sklepu on line, wszystkie moje zamówione towary zniknęły z koszyka i dzisiaj muszę wszystko zaczynać zamawiać od początku .
A może jest to jakiś znak, że nic w tym sklepie  jednak zamawiać nie powinnam?

Pogoda za oknem wyraźnie Nimesilowa, pada deszcze ze śniegiem, czego moje kostki  nie lubią i wyraźnie dają mi znać, co o takiej pogodzie „myślą”
Ale cóż można na to poradzić? Na pogodę nie mam wpływu, wyraźnie już moje czary mary przestały działać, więc wypiłam swoje lekarstwo na wszelakie bóle, a teraz poprawiam sobie jeszcze humorek pyszną kawusią. Może wreszcie przejrzę na oczy, bo jak na razie ciągle jeszcze przysypiam na fotelu.

I mimo nieszczególnej pogody, a wiem, że taka jest dzisiaj w wielu rejonach całej Polski, życzę wszelakiego dobra i wiele  i uśmiechów na cały dzisiejszy dzień