„Babskie” święto

Dzisiaj się radujemy nasze Kochane Kobietki, bo za oknem słonko i ciepełko, a nasi panowie  z różami, tulipanami i innym kwieciem, a może i z czekoladkami, albo może tylko z życzeniami elektronicznymi, czy telefonicznymi  do nas pobiegną, by pokazać jak bardzo nas szanują i kochają.
Powinni dzisiaj  zaśpiewać też nam piosenkę „Baby, ach te baby”, bo kto ma do nich zawsze tak wielką cierpliwość i umie odpuścić wszystkie, no powiedzmy prawie wszystkie popełnione przez nich  winy?

No to zaśpiewajmy sobie  dzisiaj wraz z nimi : http://youtu.be/dq5UNUJoWLo

To tylko my, kobiety delikatne i wrażliwe zajmujemy w ich życiu poczytne miejsce, cierpliwie czekając na każdy ich gest, nieomalże spijając z ich ust prośby, lub nawet rozkazy, bo tak jest świat już ułożony od miliona lat. No proszę, a teraz koniecznie chcą wprowadzić nam gender. Niedoczekanie,  koniecznie kobiety  chcą wprowadzić ustawę  o anty przemocy – nic z tego, niech dostają nadal po mordach, skoro zupa była za słona. Niech rodzą nadal po 10 – 12 dzieci, bo przecież całe odium wychowywania i nakarmienia dzieciaków w kobiet rękach leżą, a tu kobietom się zachciewa prawa do samostanowienia o ilości dzieci.
Nie darmo kiedyś wielki poeta Adam Mickiewicz pisał : „kobieto, puchu marny, Ty wietrzna istoto…….”

Poniosło mnie dzisiaj trochę, ale to tak tylko przy okazji naszego święta.
Stosowne życzenia odebrałam i mogę  czuć, że przede mną jest normalna, słoneczna niedziela.
A jutro mogę sobie popatrzeć, jak piękne tulipany w wazonie powoli opadają, tak, jak opada każdy normalny dzień z babskiego kalendarza.
C’est  la vie…….

No to kochane Kobietki, nie dawajmy się, obchodźmy lub nie to święto według własnej woli, chociaż nie wierzę, że jest gdzieś kobieta, która nie ucieszyłaby się dzisiaj z otrzymanego kwiatka.
Miłej niedzieli