Wiosna, ach to Ty

 

 

Wiosna ach to Ty… Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty…………

Nareszcie! Ta piękna, uśmiechnięta wiosna do nas wreszcie zawitała. Od razu człowiekowi radośniej na duszy się robi.
I nawet te przedwczorajsze, wczorajsze kłopoty wydają się jakby mniej ważne.

Tylko, że mnie jakieś przeziębienie akurat złapało, mam katar i kicham i prycham, a w głowie mam jeden huk.
Dobrze, że jest weekend, to sobie poleżę i ten katarek wygrzeję.
No to wskakuję już do ciepłego łózia. Na razie papa.
Miłego pierwszego dnia wiosny, miłej soboty