ani słowa o….

No to o czym pisać?
A na przykład o tym, że telewizja kłamie. Ha! i to w dodatku moja ulubiona stacja TVN-24.
Rano   mój ulubieniec Jarek Kuźniar wspominając o pogodzie stwierdził, ze w Krakowie leje deszcz.
Ze zdumieniem popatrzyłam za okno, a tu nawet ani jedna kropla z nieba nie spadła, Co prawda są spore chmury, ale przez nie teraz słonko usiłuje się przebić.
To skąd u Jarusia takie mylne informacje? Chociaż kto wie, co będzie dalej…..

A teraz o nieco poważniejszej sprawie, czyli o tej strasznej tragedii w Alpach, która spowodowana została przez samolotową katastrofę, do której nie powinno było dojść. Okazuje się, że drugi pilot wykorzystując chwilową nieobecność kapitana, zaryglował drzwi i  zaczął gwałtowne zniżanie samolotu , czym całkowicie świadomie doprowadził do tej olbrzymiej katastrofy i śmierci 150 osób.
Te wszystkie wiadomości zostały nam podane przez francuską  prokuraturę, po odczytaniu wiadomości z pierwszej czarnej skrzynki, którą znaleziono prawie natychmiast po tym wypadku. Włos się na głowie jeży, gdy wychodzi na jaw cała prawda z tych ostatnich, tragicznych chwil.
Okazuje się, że ten w sumie bardzo jeszcze młody jak na pilota człowiek, już w przeszłości miewał kłopoty z depresją. Najprawdopodobniej nigdy nie powinien dostać licencji pilota, Niestety stało się inaczej. Najprawdopodobniej pod wielkim wpływem depresji pilot podjął tą tragiczną decyzję rozwalenia samolotu ze 150 pasażerami na pokładzie. Świadczy to o tym, że musiał być bardzo zdesperowany, z zaburzeniem logicznego realnego myślenia i zaburzeniem obowiązków, które na co dzień spełniał, nie mówiąc już o obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa osób mu podległych.
Chciał  rozstać się  z życiem? Trudno, taką decyzje mógł podjąć, ale dlaczego przy okazji zakończył życie 149 całkiem niewinnym osobom?
Co myślał, co czuł, gdy swoje zamierzenie wprowadzał w życie? Czy myślał w tym momencie tylko o sobie, czy też o tych niewinnych pasażerach, którzy za moment zginą?
To naprawdę straszna tragedia – teraz wszystkie media, nawet nasze, polskie rozpatrują sytuacje co by było gdyby…… niestety na to wszystko jest już za późno. Jeszcze kilka dni wszyscy o tym porozmawiają, spróbują wprowadzić jakieś zmiany w różnych samolotowych  zabezpieczeniach, sprawa ucichnie, zostanie odłożona do lamusa, tylko niestety pozostanie ból osób tych, którzy stracili w tej katastrofie swoich najbliższych, chociaż ten z czasem też będzie stawał się coraz mniejszy.
Powróci codzienność, aż do następnej jakiejś tragedii samolotowej, czy dużego wypadku drogowego, czy kolejowego, spowodowanej przez człowieka psychicznie nieodpowiedzialnego, albo przez czyjeś niedopatrzenie……. Takie niestety jest nasze życie, od jednej tragedii do drugiej tragedii.
Najwięcej na tym tracą ludzie, najwięcej na tym zyskują media, które mają nowy temat do swoich gazet czy radiowo – telewizyjnych audycji.
To w sumie straszne, żeby zaistnieć, media muszą żywić się czyjąś tragedią……

No to jeszcze w tym tygodniu chyba uda mi się odezwać, chociaż przyznaję, że  mój stress jest coraz większy.
Dobrej pogody, miłego piątku i do jutra.