ważny poniedziałek

 

Wczoraj był dla mnie bardzo ważny, można byłoby rzec przełomowy poniedziałek.
Po pierwsze dowiedziałam się, że obie moje maturzystki zadowolone były z wczorajszego egzaminu z języka Polskiego. To ważne. Dzisiaj też za nie trzymam kciuki, gdyż piszą dzisiaj matematykę. Daria, Matylda, głowa do góry, dzisiaj też będzie świetnie!!!!!
Miałam iść wczoraj do pracy, jednak miałam wczoraj dzień „łazienkowy”, czyli nigdzie nie mogłam z domu się za daleko oddalać. Ale umówiłam się z lekarzem pierwszego kontaktu, gdzie zostałam przeglądnięta i przebadana. Dostałam swoje zwyczajowe leki, które zażywam i jakieś leki na te moje niesforne kiszki, już przestaną mi teraz dokuczać. Ale najważniejsze: zważyłam się!! Okazuje się, ze od operacji ubyło 12 kg mojego sadełka, a to tylko było przeprowadzone w 3 tygodniach ( dzisiaj mija trzecia tygodnica), ładnie, czyli pozbywałam się około 4 kilogramy tygodniowo.
Od dzisiaj będę już mogła ważyć się na swojej domowej wadze, dostałam już wiadomość od kuriera, że dzisiaj moja przesyłka do mnie dotrze.
No i jeszcze jedna bardzo dobra wiadomość dotarła wczoraj do mnie: Otóż bratanica Monika i bratanek Łukasz załatwili mi wizytę u pani doktor dietetyka, abym już sama więcej nie kłopotała się, co wolo mi jeść, a czego nie i w jakich ilościach. Nareszcie chyba skończy się era gerberowa, już po prawdzie nie mogę na te słoiki patrzeć, biedne dzieci, jak one tak długo mogą te papki wcinać.
Nie wiem jeszcze, na czym ma polegać moja dieta, ale za to wiem na pewno, ze już nadszedł czas, gdy muszę odejść od kaszek i przejść na bardziej stabilne jedzenie. Oczywiście wciąż w małych porcyjkach i to kilka razy dziennie, właśnie dlatego takie konsultacje z dietetykiem mi się przydadzą.
Teraz sama boję się jeszcze decydować, co mi wolno, a czego nie, czy to oby nie będzie za dużo, nie mogę przecież rozepchać swojego małego żołądeczka
Ale najlepsze w tym jest to, że dotąd wszyscy mówili mi ” za dużo jesz”, teraz mówią „stanowczo jesz za mało”, bo 600 – 700 kalorii to rzeczywiście nie jest dobra dieta dla dorosłej osoby. Ale teraz już koniec, zaczynam następny etap życia, najwyższa ku temu pora!
Tak więc dzisiaj po pracy idę do dietetyczki, która oświeci moją dalszą drogę odchudzania. Najpierw mnie dokładnie zważy, zmierzy, zbada, a potem będzie nade mną łamała swoją głowę, co zrobić z tą nadwagą. Mam nadzieję, że jest ona wprowadzona w tajniki bariatrycznego leczenia otyłości, bo to jednak nie jest chyba takie całkiem proste. Ale to pozostanie od dzisiaj jej problemem ! Ja tylko potulnie poddam się jej sugestiom i radom.
No i będę czekała, kiedy wreszcie moja waga będzie mniej niż trzycyfrowa, mam nadzieję, że i do tego w końcu kiedyś dojdzie. Tylko potrzeba cierpliwości i wytrwania.

Dzisiaj zapowiadają spore upały, gdzie nie gdzie może dojść nawet do 30 stopni na termometrze. Jak na razie w Krakowie słoneczka nie ma, przesłoniły go szare chmurzyska, ale może około południa się to zmieni?
Życzę przyjemnego dnia wszystkim