Na pewno jakaś Zosia dzisiaj do mnie tutaj zaglądnie. Więc życzę wszystkim dzisiejszym Solenizantkom wiele zdrowia, pomyślności i wytrwania w drodze do spełniania swoich marzeń.
Mam nadzieję, że po wczorajszym całkiem zimnym dniu (wiadomo „zimni ogrodnicy”). tak zwana „Zimna Zośka” nie będzie tak całkowicie zimna i da nam troszkę od chłodu odpocząć?
Okropnie wczoraj zmarzłam, siedziałam pod kocem i się trzęsłam z zimna. Fakt, po operacji na ogół mi jest zimno, czyżby w trakcie zabiegu wyciekła ze mnie cała energia cieplna?
A dwa dni temu słyszałam, jak spuszczali już wodę z kaloryferów, czyli na dogrzewanie mieszkania trzeba będzie poczekać dopiero do października.
A szkoda, wczoraj przydałoby się takie lekkie docieplenie mieszkania.
Dzisiaj od rana na szczęście świeci słonko, więc i na dworze i w mieszkaniu będzie trochę przyjemniej.
Polska całkowicie „odudziała”, obyśmy wszyscy po wyborach nie obudzili się z ręką w nocniku, bo jakoś nie wierzę w to, ze Dudzie uda się wyjść spod kurateli Kaczyńskiego, zbyt dużo mu zawdzięcza, a prezes nie znosi sprzeciwu.
Nie rozumiem tylko, czemu prezydent Komorowski, który miał całkiem niedawno takie duże, ponad 60 procentowe poparcie, tak nagle spikował w dół?
Dlaczego ci, którzy go popierali, teraz na niego wręcz plują, wyśmiewają, są wobec niego szyderczy. Przecież on nikomu krzywdy nie zrobił!
Ciekawe w czym tkwi fenomen Dudy? Li tylko w obietnicach, których większość i tak spełnić nie będzie mógł, bo nie leżą w jego kompetencji?
Dzisiaj mam miłe spotkanie z panem doktorem „od kręgosłupów” no i oczywiście będę dla niego robiła zdjęcia chorym dzieciom.
Cieszę się, bo dawno już pana doktora nie widziałam.
Życzę przyjemnego piątku, bo piątek to przecież weekendu początek. Przychodzi czas na odpoczynek po pracowitym tygodniu.
