Na ulicach cichosza
na chodnikach cichosza
nie ma Mickiewicza
i nie ma Miłosza
Nareszcie cisza. Nie ma wrzawy, krzyków, baloników, dzisiaj odpoczywamy od wszelakiej sztampy, a jutro wieczór zacznie się od nowa, znów posypią się confetti i będą strzelały korki od szampana. Jedni będą się radować, inni łzy ukradkiem z kącika oczu wycierać…
Ale na szczęście to dopiero jutro.
Dzisiaj napawamy się spokojną sobotą i wreszcie mamy czas dla siebie, dla swojej rodziny, dla swoich przyjemności…….
Może przydałoby się więcej takich spokojnych sobót, bez uniesień patriotycznych i bez patosu, tylko takich zwyczajnych, gdy nerwy odpoczywają i stać nas nawet na uśmiech?
A pogoda?? cóż, w Krakowie na Brackiej znów pada deszcz…………..
No, na razie jest ponuro, są mokre jezdnie, ale i wiszą ołowiane chmury, więc zgodni z zapowiedziami, zapowiadany deszcz może spaść.
No chyba, żeby jakieś czary, mary były i słonko nam dzisiaj wesoło zaświeciło?
Udanej soboty
