No właśnie, miało być wczoraj słonecznie, owszem, po przejściowym zachmurzeniu i słoneczko w Krakowie zaświeciło, ale nie tak znów długo, bo kolejno po sobie przyszły dwie burze, jedna taka mało groźna, za to ta druga była potężniejsza, z ulewą, błyskami i piorunami. Grzmiało jak cholewka.
Na szczęście burza się uspokoiła i całe szczęście, bo wieczorem pod Wawelem, nad Wisłą szalały Smoki.
I znów błyskało, ale tym razem były to piękne sztuczne ognie. Co prawda nie umywały się do tych pokazywanych w sylwestra w Sydney, ale nie mniej były kolorowe.
Gdy puszczane były dosyć wysoko, widziałam je także ponad dachem kamienicy naprzeciwko, a resztę oglądałam na kamerce z Zakola Wisły.
Głos się znakomicie nad wodą roznosił, tak, ze wszystko co się tam działo słyszałam w moim pokoju, jakbym prawie tam była.
A potem długo jeszcze ludzie wracali do swoich domów, tak więc i harmider pod moim oknem utrzymywał się do dosyć późnych wieczorno- nocnych można rzec godzin, jako, że spora część właśnie przechodziła tuż obok naszej kamienicy. No, ale nie narzekam, jak święto, to święto, ludzie lubią igrzyska, światło i pióropusze puszczanych sztucznych ogni. Ja kiedyś też lubiłam, ale teraz przerażałby mnie ten tłok nad Wisłą. Pewnie od wody czuć było jeszcze wilgoć i chłód po przeszłej burzy. Nie, zdecydowanie to już nie dla mnie, za stara jestem na taką „poniewierkę”
Ale po odgłosach rozmów wracających znad Wisły osób słychać było, że raczej wszyscy dobrze się bawili. Pewnie nikt też i nie narzekał, jak ta malkontentka
EWA 🙂 Z wiekiem i zapatrywania na imprezy się zmieniają…….. co kiedyś było dla mnie fajne, dzisiaj jest denerwujące.
Bo tak w ogóle, to ja lubię ciszę, spokój, a nie cierpię szumu, hałasów i dużej ilości ludzi.
Pewnie na dyskotekę też nikt by mnie teraz nie wyciągnął 🙂
Dzisiaj od rana słonko pięknie świeci, niebo niebieściutkie bez chmur, tylko trochę chłodnawo, zaledwie 14 stopni.
Ale potem na pewno będzie ich nieco więcej.
A mnie jest zimno, przeraźliwie zimno (jak zwykle ostatnio), wiec znów pod koc sobie jeszcze skoczę, kto wie, może znów oczka zmrużę.
Skoro tak się da, to czemu nie. Jutro o tej porze już w pracy będę. Ale to dopiero jutro.
Dzisiaj życzę miłej niedzieli.
P.S. Jak podawała Telewizja Republika, wybory jednak były sfałszowane, bo według Pisu Duda miał więcej głosów, niż to oficjalnie PKW podało.
Świat się kończy……. bez oszustw ani rusz!!!!
