Nastała dzisiaj tak piękna i słoneczna niedziela, że aż żal, że nie spędzę jej poza Krakowem, nie wypiję kawusi na tarasiku w Modlnicy, albowiem gospodarze dzisiaj zaplanowaną mieli wycieczkę, więc na gospodarstwie zostały tylko dziewczyny, pies i kot.
Może następnym razem, może przyszły weekend będzie też taki piękny. Na pewno znów długi, bo już w czwartek mamy Boże Ciało. Co prawda w piątek muszę iść do pracy, przyjeżdża bowiem mój ulubiony doktor „od kręgosłupów”, ale potem znów pozostaje i sobota i niedziela…… nic tylko odpoczywać w otoczeniu kwiatów i zieleni.
Ale to dopiero za kilka dni, dzisiaj więc pewnie pójdę na jakiś niewielki spacerek, może na gałkę ulubionych lodów….. posiedzę sobie na zielonych plantkach i będę miała namiastkę odpoczynku na łonie natury.
Ostatnio lubię sobie” spacerować” po stronach Vintage, tyle tam pięknych, starych rzeczy można odnaleźć. Właśnie stamtąd pochodzi ta brożka, którą dzisiaj umieściłam w swoim blogu. Pewnie pewnej Beacie by się spodobała??????
Ale prócz ozdób umieszczane są tam zdjęcia z przeszłej epoki, piękne portrety prawdziwych dam, dzieci, są też i stare „klamoty” z lamusa wyciągnięte, mapy, stare zdjęcia, stare meble, dawno nie używane już przedmioty pierwszej potrzeby, ongiś bardzo użyteczne, naprawdę jest na czym oko oprzeć, szczególnie, gdy się ma sentyment do takich staroci.
A tak poza tym nic ciekawego się nie dzieje, bo weekend to odpoczynek nawet od polityki, chociaż echa piątkowego posiedzenia sejmu brzmią w eterze i to niestety niezbyt pozytywne mają reperkusje.
Ale ja postanowiłam dzisiaj odpocząć od polityki, dosyć się już „wyżołądkowałam” we wczorajszym wpisie, wystarczy. Zdania jednak na pewno nie zmieniłam.
Dzisiaj robię sobie dzień fanu dla mojego rozumku, dopuszczam tylko same pozytywne wiadomości.
Tego i życzę dzisiaj wszystkim, bo niedziela według Biblii to dzień odpoczynku, a więc trzeba i stresów się w tym dniu wyzbywać.
Zatem miłej niedzieli wszystkim życzę i dłużej moim blogiem nie zanudzam 🙂
Do zaś 
