Maj jest najpiękniejszym miesiącem roku.
Według legendy, w maju Pan Bóg na chwilę otworzył bramę Raju i wtedy całe jego piękno zstąpiło na ziemię.
Dlatego własnie w tym miesiącu tak wiele cudnych krzewów, drzew i kwiatów zakwita.
Brama Raju została co prawda zamknięta, ale to piękno jeszcze przez kilka miesięcy na ziemi pozostało.
I teraz możemy się cieszyć pięknem natury, marząc, ze jeszcze piękniejsza jej część czeka na nas w Niebie.
Dzisiaj mamy święto Pracy. Nie zawsze było ono przyjmowane z radością, pamiętamy czas, gdy wyganiano nas na przymusowe, bezsensowne pochody, na których niby szła młodość i radość, ale była ona głównie tylko hołdem dla wtedy rządzących, co nie wszystkim się jednak podobało.
Ale taki rozkaz był i w zakładach pracy i w szkołach i posłusznie, pod rygorem zagrażających reperkusji człowiek maszerował chwaląc przyjaźń polsko – radziecką i dobroć ówczesnego rządu. Dopiero późnym popołudniem ludzie pracy mogli cieszyć się prawdziwym odpoczynkiem na różnych kiermaszach, festynach i innych plenerowych imprezach.
Na szczęście tamte czasy już minęły, dzisiaj maszerować nam nie każą, jednak nadal coś z tamtych czasów w nas tkwi, znów każą nam chwalić obecny nieomylny (podobno) rząd. Ale nie każdy jednak podporządkowuje się tej władzy, opór jest coraz większy o coraz bardziej rozległy, może kiedyś doprowadzi do normalności?Człowiekowi nie można narzucać swoich idei, każdy jest takim, jakim jest. W Polsce musi być miejsce i dla wierzących i nie wierzących, czy wyznawców innej wiary, musi być miejsce dla ludzi różnego koloru skóry, czy różnych orientacji seksualnych i innego podejścia do życia.
To właśnie nazywa się d e m o k r a c j a.
Ale przy tak pięknie słonecznym święcie nie będę o polityce przecież prawić.
Zatem cieszmy się dniem, słonkiem i pełnią rozkwitłej wiosny.
Bo trzeba powiedzieć, że w tym roku wiosna spisała się na medal, prędko do nas przyszła i bardzo szybko i pięknie się rozwinęła, aż serce z radości pod niebiosa wyskakuje.
Te najbliższe dni zapowiadają się ciepło i słonecznie, chociaż…troszkę nas gdzie nie gdzie występującymi burzami straszą.
Ale po burzy zawsze przecież słonce wychodzi, prawda?
Więc na dzisiaj i na te wszystkie następne świąteczne dni słonka i radości Wam życzę.

