A jak zapowiada się ta niedziela ? Wydaje sie, że wspaniale, przynajmniej pogodowo wspaniale, bo juz od samego ranka słonko przyświeca radośnie.
A jaka będzie rozrywkowo – przygodowa? Jeszcze tego nie wiem, bo przyznam, że żadnych planów na dzisiaj nie mam, Park wciąż jeszcze jest nieczynny i odliczam tylko dni, aż będę mogła tam urzędować.Teraz, gdy porzuciłam już tę beznadziejną grę Wiejskie życie, mam sporo czasu, nie muszę się biedzić i klikać na te roślinki i zwierzątka i nie muszę się martwić, że znów dukaty mi znikną. Jestem już szczęśliwie poza tym i na żadną grę nie dam się więcej namówić. A trzeba przyznać, że sporo czasu na tej grze straciłam, w lipcu minęło by mi już rok takiej gry, no, nie doczekałam. Ba, nawet niepotrzebnie te 10 miesięcy bezpowrotnie straciłam. Widać, że jestem niestała w grach, bo i Pokemony właściwie też prawie że porzuciłam, jeszcze od czasu do czasu, jak coś mi „strzeli” do głowy, łapię jakiegoś potworka, ale już nie gram tak namiętnie, jak kiedyś. Wszystko widać kiedyś się znudzi.
Za to z przyjemnością poukładałam sobie wczoraj kilka pasjansów na necie, ale nie byłam nimi zniewolona, tak jak kiedyś tą durna grą, układałam je tak długo, aż mi się to nie znudziło – nic na siłę.
Za to wyzwolona od nałogu poszłam bardzo wcześnie spać, nie musiałam trawić czasu na bezmyślne układanie czegokolwiek. Co prawda obudziłam się też wcześnie, bo pierwszy raz o drugiej w nocy, potem o czwartej, ale i tak potem udało mi się jeszcze kapkę podrzemać.
A wiecie co mnie najwięcej cieszy?? To, że wygląda na to, że Polska chociaż troszkę normalnieje. Myślę oczywiście o Marszu Wolności , który odbył się wczoraj w Warszawie i cieszy mnie to, że tak sporo osób, w tym i politycy i aktorzy się zaangażowało. Podobały mi się słowa Schetyny, który mając na myśli pewnych siebie jeszcze do niedawna rządzących ocenił: oni teraz stoją tam za firankami okiem, obserwują nas i się trzęsą ze strachu. Chyba jednak tak było, co widać w oficjalnych komunikatach TVP szczekaczkach Swoja drogą zastanawiam się, co taki Ziemiec czuje, gdy musi kłamstwa ludziom wciskać, nie ma człowiek za grosz dziennikarskiego honoru. Nie widzi, nie boi się, że ta władza już pomału upada i on potem nigdzie już żadnej pracy nie znajdzie, bo kto taką dziennikarską wszę będzie chciał „przytulić” A życie to nie tylko ” tu i teraz”, zawsze jest potem jakieś jutro, o które też trzeba właśnie teraz zadbać, pani Z. Widać, że ten człowiek nie potrafi przewidzieć swojego już bliskiego upadku i tragicznych dla niego wynikających z tego faktu skutków.
Zresztą podobnie jak i pani senator Kryńska, która jest podobno pielęgniarką i matką niepełnosprawnego dziecka, ale pokazuje tyle pogardy i buty wobec własnie ludzi potrzebujących pomocy, aż dziw, gdzie się taka uchowała. Nigdy w życiu nie dałabym jej mojego dziecka pod opiekę, nawet bałabym się, by jakiejkolwiek iniekcji na moim dziecku, czy na mnie dokonała. .
Ale widać, trzeba być arogantem bez jakiegokolwiek charakteru, żeby przynależeć do partii Pis, tylko tacy mają tam prawo istnienia. Oczywiście nie wspomnę o lizusostwie wobec Prezesika. To lizusostwo przybiera już ogromne, wprost błazeńskie wymiary i przechodzi wszystkie życiowe normy.
Ostatnio, pod pretekstem przeprowadzania badań antyterrorystycznych, zamknęli Szpital na Szaserów, w którym przebywa i będzie operowany prezesik. Chorzy, którzy mieli w tym dniu terminy na badania, a także rodziny tych, którzy w tym szpitalu leżeli nie zostali do środka przez pewien czas wpuszczeni.
To już Kim Uno przy naszym prezesiku wymięka!!!
A propo’s, znacie ten kawał ?
idę sobie kiedyś ulicą, a tu nagle słyszę za sobą głośne TUP TUP TUP, więc oglądam się a to PRZECHODZIŁO LUDZKIE POJĘCIE !!!
No własnie, chyba niektórzy już całkiem w tej Polsce ogłupieli!!!!!!!!
A jeszcze jedno, widziałam ostatnie zdjęcie Kaczorka, trzymającego kule w rękach (nota bene nawet ich trzymać nie potrafi, krzyżuje je niczym szable), a pod zdjęciem złośliwy napis „CZŁOWIEK, KTÓRY SIĘ KULOM NIE KŁANIA”
To takie całkiem ironiczne nawiązanie do postaci Karola Świerczewskiego, komunisty z którymi ponoć Kaczyński walczy.
Wiele jeszcze prześmiewczych pisowskich faktów się ostatnio dzieje, aż trudno je wszystkie wymieniać, strony by mi w internecie zabrakło.
No to raz jeszcze słowo o pogodzie : Trochę się martwię, bo znów zapowiadają ciemne chmury i burze nadciągające nad Polskę.
Moje kolanka wyraźnie to potwierdzają, tak więc musiałam rozpocząć dzień od APAP-u, już jest lepiej ( czyli lepiej nie mówić ha ha)
W każdym bądź razie, póki na to czas, wykorzystuję każdą cieplejszą chwilę otwartym na oścież balkonem, na którym wietrzy się moja pościel.
Nie ma nic lepszego, niż wieczorem w takiej przewietrzonej pościeli się ułożyć, od razu przychodzi spokojny i dobry sen .
Wykorzystuję więc i w tym celu słonko, bo gdy się rozpada, niestety z takiego luksusu będę musiała zrezygnować.
Więc cieszmy się słonkiem, bo być może następne dni nas tak słonecznie już nagradzać nie będą…….
Miłej niedzieli