kwiaty dla miłych Czytelników

 

Takie piękne, wiosenne, radosne. Dla wszystkich przemiłych moich Przyjaciół.
Tak trzeba o nich codziennie pamiętać, czasami tak niepostrzeżenie od nas odchodzą.
Wczoraj w komentarzu Uleczka wspominała swojego męża, pana Kawusię, którego nie ma już z nami 5 lat.Tak szybko to przeminęło?
A wydaje mi się, że  dopiero co spotkaliśmy się  w Krakowie  na naszym czatowskim zjeździe…….tak było przyjemnie.
Uleczku, nigdy pana Kawusi nie zapomnę, pozostało po Nim tyle pięknych wierszy……. tyle wspomnień z tych naszych czatowskich chwil w sławetnym pokoju 50, a potem 50 plus na Polchacie……
Czas jest jak mgnienie oka, przymykasz oko i obraz na chwilę powraca, potem znów gdzieś  ucieka………..
Ale jednak zawsze coś z tamtych chwil w człowieku na zawsze w sercu pozostaje.To sentyment, który nas nachodzi, gdy cofamy się w tamte przeszłe już dni i raz jeszcze je przeżywamy.

Dzisiaj nareszcie odnalazłam wiadomość, na którą tyle czekałam, Otóż oficjalne otwarcie Parku Krakowskiego nastąpi 2 czerwca. Odbędzie się wtedy wielki piknik dla Krakowian, oczywiście i mnie nie może tam zabraknąć.

Zgodnie z decyzją radnych miasta Krakowa park Krakowski dostanie patrona – znanego piosenkarza i kompozytora – Marka Grechuty.

Park Krakowski,położony między placem Inwalidów i ul Czarnowiejską został założony przez Stanisława Rehmana na gruntach wydzierżawionych od wojska.
Przyciągał on krakowian wieloma atrakcjami, stawem, kawiarnią, cukiernią i koncertową altaną Na jego terenie działał Teatr letni, tor rowerowy, pływalnia, a latem ślizgawka, a także atrakcja był umieszczony tam mini zwierzyniec.
 

W okresie międzywojennym zmienił się układ parku, a jego powierzchnia znacznie się zmniejszyła. Obecnie ma on 4,95 ha powierzchni. Wśród drzew dominują olcha czarna, topola biała, wiąz szypułkowy oraz kępy brzóz. W latach siedemdziesiątych XX wieku w parku powstała galeria rzeźb współczesnych artystów. 

Warto było tyle czasu  czekać, bo podczas rewitalizacji parku zostały wyremontowane jego alejki, wymieniono oświetlenia, pojawiły się nowe ławki i kosze na śmieci, no ale przede wszystkim powstał wielki plac zabaw dla dzieci (przypominam: prosto pod moim oknem -wrrr), ale także plenerowa czytelnia, stoliki do gry w szachy i piknikowe stoły. Została wyremontowana fontanna i poddano konserwacji wiele  stojących w plenerze rzeźb

Zrewitalizowana została zieleń poprzez dosadzenie kilkudziesięciu drzew, 4 tys. krzewów oraz roślin cebulowych, bylin i traw ozdobnych. Prace kosztowały 8,7 mln zł.

Jednym słowem : ach, jak tam teraz będzie pięknie ( i gwarno- wrrrr). Byle tylko wandale, których jedynym dziełem życia jest zniszczenie, psucie, nie zdążyli szybko zamienić  znów park w ruinę.

Patrzę na mur mojego domu, z którego znikły te wstrętne napisy, jeszcze nowe nie powstały na szczęście, miejmy nadzieję, że jednak da się upilnować i park i nasze kamienice, byśmy nie musieli się czuć tak, jakbyśmy mieszkali w slumsach.
Niszczenie wspólnego mienia nie jest wcale miarą człowieczeństwa. Nie jest też wcale miara nowoczesności, może jak się tym pseudo „artystom” spod budki z piwem wydaje. Masz wenę? – twórz, ale coś pięknego, pożytecznego, a nie niszcz tego, co należy przecież nie tylko do Ciebie, ale i innych ludzi, którzy chcą się tym pięknem zachwycić.
A takich wandali oddelegowałabym do przymusowych prac przy usuwaniu  takich wyrządzanych przez nich szkód.
Może konieczność zadbania o wspólne dobra, czegoś by ich w końcu nauczyła?

Przyjemnego czwartku raz jeszcze życzę, mam dobra wiadomość, słonko właśnie nam pięknie świeci.