A wiec serdecznie Ciebie Uleczko witam i pozdrawiam z naprawdę słoneczkiem zalanego Krakowa.
Dzisiaj jest szczególna środa, bo poprzedzająca bardzo długi weekend, który mam nadzieję, znając Ciebie pewnie odpowiednio wykorzystasz/Tak więc nawet wcale nie zdziwię się, gdy dzisiaj komentarzem mnie nie uraczysz, już masz moje rozgrzeszenie 🙂
Baw się dobrze, ciesz się pogodą , zdrowia i przyjaciółmi, bo to jest przecież takie na codzień ważne !!!
A ja miałam wczoraj bardzo radosny dzień. Już wcześnie rano zaczęłam przez okno podglądać, jak ten metalowy płotek okalający mój park pomału niknie.
Potem zobaczyłam już pierwszych gości parku, więc również poszłam na parkowy rekonesans.
Oczywiście pierwsze kroki skierowałam ku fontannie, musiałam sprawdzić, czy kaczuszki już wyspę zamieszkują.
Zaskoczyła mnie czyściutka, przeźroczysta woda w basenie, działająca już fontanna wyrzucała świeżą, prawie że białą wodę, ale kaczuszek jeszcze nie ma.Wyspa już jest zielona i czeka na swoich gości, może jeszcze w tym tygodniu nadlecą????
Główna alejka parku jest pokryta betonem, za to pozostałe są pokryte żwirkiem, tak fajnie pod nogami trzeszczącymi. Wokoło sporo zieleni, jeszcze malutkiej, dopiero rozwijającej się, ale w przyszłości będą tworzyły łąki kwietne i cieszyć będą oczy parkowych gości.
Cieszy widok niepołamanych, świeżo odremontowanych ławek i dużych, ładnych stylowych wręcz koszów na śmieci. Co mi się jeszcze podobało? Przy głównym wejściem do Parku, obok szerokich i wygodnych schodów umieszczona jest alejka zjazdowa dla wózków i rowerów, to nowość w tym miejscu, ale fajnie, że o tym przy remoncie pomyśleli.
Posiedziałam chwilkę na ławce, ale że Pokemony jakoś słabo do mnie przychodziły ( pewnie jeszcze się nie zwiedziały, że park już jest otwarty) poszłam oglądnąć sobie plac zabaw. To jest prawdziwy zawrót głowy dla dzieci, czego tam nie ma: i huśtawki i wieże wspinaczkowe, park linowy i przede wszystkim specjalnie wybrzuszone pagórki, po których można biegać, jeździć na rowerach, czy hulajnogach i deskach, prawdziwy raj dla dzieciaków.
Całe podłoże pod placem zabawowym wyłożony jest specjalną korkową wykładziną, tak więc przy jakichkolwiek upadkach dzieci z wieży, czy karuzeli na pewno ból będzie mniejszy.
Nie zdążyłam oczywiście zwiedzić wczoraj całego Parku, jeszcze muszę sprawdzić tę czytelnię, gdzie można sobie wypożyczyć książkę, pewnie jest jeszcze i wiele innych ciekawostek, chociażby stół pingpongowy, który sobie stoi niedaleko dziecinnego placu.
Zauważyłam, że wszystkie rzeźby, które stały w parku też zostały odnowione i nie straszą już obdartymi nosami. Trzeba powiedzieć, że sporo się w parku zmieniło, ale dopiero gdy cała roślinność już się rozbuja, wtedy będzie w nim jeszcze piękniej, o ile oczywiście wandalom nie uda się czegoś zniszczyć. oby nie. Myślę, że odpowiednie władze nad tym czuwają, pewnie są zamieszczone kamerki, ale na przykład cały plac zabaw dla dzieci otoczony jest płotkiem, a brami do placu są zamykane. Niech jak najdłużej służą one dzieciakom, bo już wczoraj było widać ich radość z zabaw na nowych sprzętach. Wczesnym popołudniem jeszcze niewiele tam dzieci było, nawet chwilkę udało mi się posiedzieć tam na ławeczce, ale już pod wieczór na placu zabaw była taka chmara maluchów i młodzieży, że aż musiałam zamknąć okno, bo dochodziły do mnie zbyt intensywne piski i okrzyki radości.
Dzisiaj rano jeszcze było cicho, wiadomo, dzieciaki dzisiaj są w przedszkolach, w szkołach, ale ruch znów już zacznie się popołudniu i przez całe następne wolne dni park będzie rozbrzmiewał różnymi głosami, nie tylko (niestety) ptasimi. Ale takie jest prawo dzieci, szczególnie, że w sobotę dzieciaczki obchodzić będą swoje święto, no i Park będzie obchodził uroczyste otwarcie.
Ale cieszy mnie to, że wreszcie park znów ożył, wszak rok cały na ten czas czekałam…..
To tyle na dzisiaj. Miłej środy przed nieco dłuższym czasie odpoczynku życzę

