Jak to dobrze, że to nie ja dzisiaj muszę zasiąść w szkolnej ławce, jak to dobrze.
Ale wiele dzieci dzisiaj znów skoro świt wstać musiało, aby odświętnie i pięknie wystrojonym iść do szkoły.Koniec wakacji, koniec laby, a tak niedawno śpiewaliśmy : niech żyją wakacje, niech żuje pole i las……
Smutny dzisiaj jest los każdego uczniaka. No może tylko pierwszoklasiści, którzy jeszcze nie wiedzą, co oznacza szkolny reżim, z bijącymi serduszkami i z uśmiechem na buzi, za rączkę grzecznie tam z mamusią, czy z tatusiem idą.
Bo nawet jeżeli mieli już przedszkolne nauczanie, jednak nie do końca wiedzą, że szkoła to jednak poważana sprawa.
A ja wciąż wspominam te śliwki, które jadłam podczas pierwszych moich szkolnych lekcjach i dziwowałam się, że wolno mi je będzie jeść tylko na szkolnej przerwie……….
Ale takie jest życie moi kochani uczniowie. Kiedyś, gdy dopadną was życiowe dylematy osób pracujących, jeszcze z łezką w oczach będziecie wspominać te szkolne, cielęce lata, gdy nie musieliście jeszcze o niczym decydować, a wasz byt materialny zależał tylko od waszych rodziców.
Potem na to wszystko będziecie sami musieli sobie zapracować i sami decydować, czy jakąś rzecz kupić, czy nie, czy starczy na czynsz, elektrykę i czy będziesz jeść suchy chleb, chleb z masłem, czy jeszcze do tej kanapki dołożysz jeszcze plasterek szyneczki
Wczoraj był ostatni dzień wakacji tak pięknie obchodzony w moim Parku Krakowskim.
Co tam sie nie działo. Ludzi cała chmara, sporo konkursów i zabaw dla dzieciaczków, wiele atrakcji dla dorosłych.
Można było sobie po stawku na kajakach popływać, dotąd pływały tam tylko kaczuszki, wczoraj gdzieś się wyprowadziły, za to ludzie opanowali to urocze parkowe bajoro.
Było mnóstwo stoisk, nie tylko z pysznym jedzonkiem, ,ale i z sukienkami, z butami, można też było kupić produkty ekologiczne, jak na przykład miód różnego rodzaju, nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego, jak miód malinowy, można było napić się darmowego soczku z pomarańczy, albo poczęstować się jabłuszkami prosto z sadu.
Na szczęście pogoda dopisywała, co prawda późnym popołudniem od czasu do czasu zrywał się niewielki, chłodnawy wietrzyk, ale nikt jakoś się tym nie przejmował.
Podobał mi się pokaz tańców młodzieżowych do muzy płynącej prosto z głośników, młodzież hasała na głównej alejce parku, co chwilę zapraszając do tanecznej zabawy przechodzących i obserwujących gapiów.
Nawet nagrałam sobie na telefonie taki fiilmik z tych tańców, przyjemnie było na nich popatrzeć.
Przynajmniej nie musiałam wczoraj wysłuchiwać „wspaniałych wywodów” Wielkiego Wodza i kłamstw jego przydupników.
Jedno,co wynika z wczorajszych przemówień jest pewne, że opozycja oskarżyć powinna partię pis o korupcję polityczną, bo czym innym są słowa Morawieckiego: damy tym województwom, które na nas zagłosują.
To sa słowa nikczemne, za które pis przed Sądem Najwyższym powinny odpowiedzieć. Czy uważacie podobnie?
To znaczy, że jeżeli władze któregokolwiek województwa nie będą pisowskie to będą dostawały z tego powodu mniejsze dotacje?????????To nie jest demokracja, to jest….sk….syństwo!!!!!!!
LUDZIE!!!! I MY IM NA TO POZWALAMY ????????????????????
No dobra, nie będę się przy poniedziałku denerwowała, bo wtedy czekałby mnie bardzo nerwowy tydzień, a ten zapowiada się słoneczny i całkiem przyjemny.
I tak mam nieco stresów związanych z moją dietą, którą wdrożyłam, nadal kontynuuję, ale na skutki jeszcze trochę muszę poczekać. Narazie są one znikome.
Ale przynajmniej mogę Was zapewnić o jednym: TRWAM !!!!!
No to dobrego i spokojnego całego tygodnia, niech Wam słonko przyświeca od rana do wieczora.
Ale fakt, coraz szybciej niestety robi się już ciemno i coraz później rano słoneczko wstaje, ale świeci i to jest najważniejsze.
I podobno następny weekend też ma być taki ładny, tylko szkoda, że w moim Parku Krakowskim będzie już cicho i spokojnie.
A może to i lepiej, tak przytulniej będzie……
A może i kaczuszki znów powrócą na jeziorko?????
