Oj

 

 

Oj jakoś trudno było mi się dzisiaj zmobilizować do napisania dzisiejszego postu.
Jakoś mi się nie składało…..
Nie mam ostatnio nawet tej politycznej weny, wszystko mnie denerwuje.
Czasami mam takie wrażenie, że nie będę oglądała nawet mojego ulubionego Szkła Kontaktowego, bo właściwie po co mam się tylko denerwować?
A trudno się nie denerwować, gdy słyszy się wszystkie pokrętne wytłumaczenia pisowców.
Ostatnio tłumaczą oni, co właściwie miał na myśli pan prezydent wygłaszający tak bardzo emocjonalne przemówienie w Leżajsku.
Każdy z tych prominentnych pisowców stara się nam wytłumaczyć, że po prostu on wcale nie powiedział tego, co powiedział, że miał jak najlepsze intencje, bo przecież sprawa polska jest najważniejsza dla nad Polaków nikt nie może się w nasze sprawy mieszać. A że  nie są one przeprowadzane w zgodzie z Konstytucją?
Oj tam oj tam, gdy pis wygra następne wybory na pewno tak zmieni konstytucję, by już w całości pasowała do wszystkich ich postanowień.
Przecież 69 letni polityk nie jest jeszcze na tyle stary, żeby nie przeprowadzać takich zmian w Polsce, by już wszystkim Polakom życie całkowicie obrzydło.
No, prawie wszystkim, bo kto będzie zgodny z linią partii będzie mógł liczyć na jakieś zaszczyty.
Bowiem nepotyzm jest cechą naczelną obowiązującej władzy. 
W takich rozmiarach jeszcze nigdy w Polsce nie był rozszerzony!!!!
Tym czasem Unia wcale nie podziela takiego poglądu, że kraje w Unii zjednoczone mogą wprowadzać swoje własne prawne porządki, przykładem tego może być dzień wczorajszy, gdy wobec Orbana też został wdrożony artykuł 7 Komisji Europejskiej, również za brak przestrzegania demokratycznych zasad.
I zgadnijcie,  kto stanął w jego obronie? Oczywiście jeden jedynie poseł pisowski, który nie zgodził się, by Unia wyrządzała krzywdę tak wspaniałemu przywódcy, jakim jest Orban,
Śmiechu warte: broni swój swojego, a obydwoje do niczego.

Ale cudowny dzień był wczoraj, gorąco jak w lecie, słonka do woli, można było nawet na ławce posiedzieć nieco dłużej , czy pospacerować sobie po parku. Nie wiele miałam na to wczoraj czasu, tyle, co posiedziałam chwilkę na ławce przed pójściem do pracy.
Ale uprzejmie donoszę: kaczuszki wciąż jeszcze w stawku się pluskają.

Dzisiaj jest nieco mniej ciepło, na szczęście deszcz nie pada.
No i dzisiaj mamy nasz ulubiony chyba przez wszystkich piąteczek.
To miłego popołudnia życzę, bo już jednak pół dnia za nami , a teraz już tak szybko robi się półmrok….